Tusk dla "FAZ": w polityce zagranicznej kontynuacja

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 06-10-2005, 18:42

Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zapowiedział na łamach dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung", że jeśli wygra wybory prezydenckie, to będzie kontynuował dotychczasowy kierunek w polityce zagranicznej.

Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zapowiedział na łamach dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung", że jeśli wygra wybory prezydenckie, to będzie kontynuował dotychczasowy kierunek w polityce zagranicznej.

    "Polska polityka zagraniczna jest stabilna, wykazuje ciągłość i stoi ponad partiami" - powiedział kandydat na prezydenta w wywiadzie, który ukaże się w piątkowym wydaniu gazety. Dodał, że jego wizyta w Brukseli potwierdza takie podejście.

    "W porównaniu z ustępującym obecnie rządem będziemy bardziej aktywni w Europie. Bardzo liczę na poprawę stosunków polsko-niemieckich w UE" - wyjaśnił Tusk. Dodał, że nie chodzi o to, by "jeszcze bardziej obejmować się i ściskać sobie ręce", lecz by prowadząc poważne rozmowy o różnicach stanowisk i interesów poszukiwać i znajdować wspólne rozwiązania.

    "Stosunki polsko-niemieckie należy poprawić nie dlatego, że są złe, lecz dlatego, że stosunki miedzy Niemcami i Polską są ważne dla całej Europy. Słuszna jest też ocena, że nasze stosunki nie są tak dobre jak pięć czy dziesięć lat temu" - powiedział lider PO.

    Tusk bronił stanowiska Polski wobec wojny w Iraku. Podkreślił znaczenie dla Europy dobrych stosunków transatlantyckich oraz partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi. "Można spierać się o interwencję w Iraku. Nie wolno jednak zrywać więzów łączących Europę z Ameryką" - podkreślił. 

    Tusk wypowiedział się zdecydowanie przeciwko budowaniu europejskiej tożsamości na konfrontacji z USA. "Żaden polityk nie powinien zmuszać nas do wyboru pomiędzy Europą i Ameryką" - zastrzegł.

    Zdaniem Tuska, należy "realistycznie" podchodzić do europejskiej perspektywy dla Ukrainy. Polityk PO uważa, że obecnie nie da się ostatecznie powiedzieć, czy Ukraina wejdzie do UE, czy też nie. "Nie wolno jednak zatrzaskiwać drzwi" -podkreślił, dodając, że Europa powinna podać Ukrainie "przyjaźnie i wielkodusznie" dłoń.

    Tusk podkreślił, że zgodnie z polską konstytucją to prezydent odpowiedzialny jest za politykę zagraniczną, reprezentuje Polskę za granicą i jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. "To silna pozycja" - powiedział. Dodał, że władza wykonawcza należy do rządu.

    Polski polityk przypomniał niemieckim czytelnikom, że w wyniku wyborów parlamentarnych w Polsce do władzy doszła koalicja centrowo-prawicowa. "Nie powinno więc dojść do większych napięć" - powiedział. Zapewnił, że chociaż partnerzy PO z Prawa i Sprawiedliwości są "bardziej zamknięci na świat zewnętrzny", to są jednak proeuropejscy i proamerykańscy.

    "Jeżeli zostanę prezydentem, w polskiej polityce zagranicznej nie będzie pod moim kierownictwem żadnych niespodzianek: a więc kontynuacja, a nie radykalna zmiana" -powiedział.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane