TVN: Constar próbuje sprzedawać swoje wyroby pod inną marką

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-05-09 17:26

Constar rozmawia z sieciami handlowymi o sprzedaży swoich wędlin pod marką Krakus - powiedziała na poniedziałkowej konferencji prasowej producentka programu TVN "Uwaga!" Monika Szymborska, powołując się na sygnały od przedstawicieli sieci handlowych.

Constar rozmawia z sieciami handlowymi o sprzedaży swoich wędlin pod marką Krakus - powiedziała na poniedziałkowej konferencji prasowej producentka programu TVN "Uwaga!" Monika Szymborska, powołując się na sygnały od przedstawicieli sieci handlowych.

"Są sygnały, że Constar podjął rozmowy z sieciami handlowymi, sugerując, że skoro wędliny pod marką Constaru źle się sprzedają, należy je sprzedawać pod marką Krakus" - powiedziała Szymborska. Zarówno produkty marki Krakus, jak i linia produktów Constar są wytwarzane w zakładach Constar w Starachowicach należących do Grupy Animex.

Fakt zwrócenia się przez Constar z propozycją rozmów w sprawie sprzedaży jego produktów potwierdził w poniedziałek w rozmowie z PAP rzecznik prasowy sieci Geant, Damian Tonczek. 

"Będziemy jednak weryfikować wszystkie możliwe zagrożenia, biorąc pod uwagę interes naszych klientów. Nie wiem, co z takich rozmów może wynikać. Constar musi przedstawić wiarygodne dokumenty, potwierdzenia i zezwolenia. Jeżeli to będzie spełniało przewidziane polskim prawem normy, to wówczas jest możliwość ewentualnej współpracy. Jakie produkty będą kupowane - tego jeszcze nie wiem" - powiedział Tonczek. 

"Będziemy się starali wrócić do sprzedaży z całym asortymentem Constaru w miarę odzyskiwania zaufania przez sieci handlowe i konsumentów. Rozmowy w sprawie sprzedaży naszych produktów są prowadzone nie tylko o Krakusie. Rozpoczęliśmy starania, by otoczyć zakłady w Starachowicach specjalnym nadzorem" - powiedział PAP w poniedziałek przewodniczący Rady Nadzorczej Constaru Zbigniew Szpak. 

W przesłanym PAP po południu komunikacie Rada Nadzorcza Constaru przypomina, że zgodnie z decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii w Starachowicach z 25 kwietnia 2005 r. zakład odzyskał możliwość produkcji w dotychczasowym zakresie. Komunikat podkreśla też, że zakład poddał się kontroli i weryfikacji Powiatowego Lekarza Weterynarii, wprowadzono nowe procedury gospodarowania produktami wycofanymi z rynku i nie wprowadzonymi na rynek oraz przeszkolono odpowiedni personel.

"Zakłady Mięsne Constar podjęły produkcję, jak też skierowały swoje towary oraz ofertę handlową do dotychczasowych kontrahentów. Produkty Constar spełniają wszystkie wymagania określone przepisami prawa i normami obowiązującymi w kraju, UE i w krajach trzecich. Założeniem zarządu spółki oraz wolą jej pracowników jest odzyskanie zaufania konsumentów i partnerów handlowych do wszystkich asortymentów produkowanych przez Zakłady Mięsne Constar" - napisał Szpak w komunikacie.

Jak poinformował w poniedziałek PAP p.o. głównego lekarza weterynarii Krzysztof Jażdżewski, ponowne uruchomienie starachowickiego zakładu mięsnego nastąpiło po przedstawieniu przez kierownictwo firmy Constar odpowiednich procedur naprawczych. 

"Mogą one być zweryfikowane jedynie w trakcie produkcji. Zakład musiał ją podjąć w celu sprawdzenia przez nowo powołanego powiatowego lekarza weterynarii zgodności deklarowanych procedur z praktycznymi działaniami prowadzonymi w zakładzie" - podkreślił  Jażdżewski.

Dodał, że "polski konsument nie jest traktowany inaczej niż klienci w krajach członkowskich UE i obecnie przeprowadzane kontrole mają na celu potwierdzenie wdrożonych działań naprawczych. Jak zauważył, Constar wycofał wszystkie produkty z rynku po ujawnieniu nieprawidłowości w tych zakładach. "Produkty te zostały złożone w chłodni w Wałbrzychu, a więc ponownie nie wróciły do firmy. Nie istnieje więc niebezpieczeństwo jakichkolwiek manipulacji produktami zwróconymi przez sklepy i hurtownie" - stwierdził. 

Szef weterynarii przypomniał, że wobec lekarzy weterynarii pełniących nadzór w starachowickim zakładzie wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne. 

Jażdżewski zaznaczył, że obecnie w Głównym Inspektoracie Weterynarii przygotowywana jest zmiana ustawy o wymaganiach weterynaryjnych dla produktów pochodzenia zwierzęcego mająca na celu uniemożliwienie dokonywania zwrotów produktów wprowadzanych na rynek w taki sposób, jak zostało to ujawnione w reportażu TVN i "Rzeczpospolitej". 

W połowie kwietnia TVN i "Rzeczpospolita" poinformowały, że we wspólnym śledztwie dziennikarze wykryli, iż pracownicy Constaru "odświeżają" zapleśniałe kiełbasy, a wędlinom na etykietach przedłużają terminy ważności. Obecnie śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Kielcach, po przejęciu sprawy z Prokuratury Rejonowej w Starachowicach. 

Przedstawiciele TVN na poniedziałkowej konferencji zwrócili uwagę, że osoby odpowiedzialne za "odświeżanie" wędlin nie poniosły do dziś konsekwencji, zaś Constar prowadzi - zdaniem wiceprezesa TVN Edwarda Miszczaka - atak na media. 

Monika Szymborska podkreśliła zaś, że nieprawdą jest, iż TVN utrudniał skontaktowanie się prokuratury z dziennikarką, która przygotowała materiał. Szymborska zapewniła, że oficjalne wezwanie dla dziennikarki do prokuratury nigdy nie nadeszło. 

Odniosła się w ten sposób do ubiegłotygodniowej informacji rzecznika Prokuratury Okręgowej w Kielcach Bogdana Karpa, który powiedział PAP, że w momencie gdy prokuratura zwróciła się do TVN w sprawie przesłuchania jako świadka dziennikarki - współautorki materiału o Constarze, prokuratura otrzymała "informację, że taka osoba nie pracuje w TVN". 

Szymborska dodała też, że TVN już przekazał prokuraturze materiały źródłowe, które posłużyły do reportażu. 

Śledztwo ws. nieprawidłowości w zakładach mięsnych Constaru będzie nadzorował zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik. Jak poinformował PAP, jeszcze w poniedziałek zapozna się z tą sprawą. 

W sobotę TVN i "Rzeczpospolita" zwróciły się do ministra sprawiedliwości Andrzeja Kalwasa z apelem o podjęcie interwencji w sprawie śledztwa. Według nich, wśród informacji przekazywanych prasie przez prokuraturę "eksponowane miejsce zajmują kwestie badania wiarygodności i zgodnego z prawem działania dziennikarzy", a marginalizowane są kwestie dotyczące "śledztwa w sprawie przestępstw popełnionych w zakładach Constar". 

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Bogdan Karp poinformował PAP w poniedziałek, że prokuratura ta przesłała wszelkie stosowne dokumenty do Prokuratury Krajowej.