Twarda gra o władzę

ZK
opublikowano: 2007-02-21 00:00

Skarb twierdzi, że nie ma jeszcze planu dla KPPD. Ale wiadomo już, że na zmianach w radzie nadzorczej może nie skończyć.

Skarb twierdzi, że nie ma jeszcze planu dla KPPD. Ale wiadomo już, że na zmianach w radzie nadzorczej może nie skończyć.

Z inicjatywy skarbu państwa akcjonariusze Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego (KPPD) zbiorą się w połowie marca na walnym w celu wyboru nowej rady nadzorczej. To skutek pozbawienia przez sąd głosów głównego akcjonariusza drzewnej spółki — firmy pracowniczej Drembo. Ma ona 49 proc. kapitału KPPD, ale sąd uznał, że działając w porozumieniu, przekroczyła bezprawnie 50 proc.

— Skarb państwa nie jest w stanie dzisiaj określić, ilu członków rady będzie mógł powołać. Jest to związane z liczbą akcji reprezentowaną na walnym zgromadzeniu —twierdzi Paweł Kozyra, rzecznik resortu skarbu, który ma obecnie ponad 15 proc. kapitału KPPD i tylko jednego reprezentanta w radzie.

Wygląda na to, że na ruchach w radzie się nie skończy.

— Minister nie podjął jeszcze decyzji. Po dokonaniu zmian w składzie rady i zapoznaniu się z obecną sytuacją w spółce rada może zdecydować o konieczności wprowadzenia dalszych zmian — dodaje Paweł Kozyra.

Tego obawia się zarząd KPPD, zaskoczony nagłym zainteresowaniem spółką ze strony państwa. Longin Graczkowski, prezes KPPD i jednocześnie jeden z głównych akcjonariuszy Drembo, jest zdziwiony, że skarb państwa staje po stronie NFI Octava (6,03 proc. kapitału), na którego wniosek pracownicy stracili prawo głosu. Drembo się jednak nie poddaje i stara się o odzyskanie pełni praw do głosu z posiadanych akcji.

— Istnieje wiele pomysłów, jak to zrobić, ale żaden z nich nie jest pewny. Dlatego obecnie nie mogę podać żadnych szczegółów na ten temat — mówi Longin Graczkowski.