Mamy weekend, więc pewnie w ruch pójdą piloty, a na ekranach pojawią się mecze piłki nożnej, siatkówki lub koszykówki. Niektórzy zwleką się z kanap i pójdą pokibicować na żywo, albo sami w coś zagrają. Twitter też myśli o sporcie i chce wpuścić w sportową rozrywkę trochę świeżości.

- Twitter ma nadzieję, że będziesz chciał oglądać mecze NBA transmitowane przez kamerę skupioną na zaledwie jednym graczu - czytamy w serwisie Recode.
Jack Dorsey, prezes Twittera i Adam Silver, komisarz ligi NBA ogłosili szczegóły umowy podczas spotkania w ramach targów CES w Las Vegas. Pomysł rzeczywiście jest nietypowy. Twitter będzie transmitował na żywo tylko drugą połowę wybranych meczów. Nie usłyszymy głosu komentatorów, nie zobaczymy całego pola gry i tego wszystkiego, co gwarantują nam normalne transmisje. Zamiast tego dostaniemy obraz z jednej kamery skupionej tylko na jednym zawodniku.
O tym w kogo wycelowana będzie kamera zdecydują zresztą sami widzowie głosując w czasie pierwszej połowy spotkań poprzez konto @NBAonTNT na Twitterze. Na razie zabawa odbędzie się w trakcie 20 meczów trwającego sezonu. Inauguracja podczas Mecz Gwiazd, który zaplanowany jest na 17 lutego.
"I was just trying to be dominant."
— NBA on TNT (@NBAonTNT) 11 stycznia 2019
Hear from LaMarcus Aldridge after his career night and @spurs 2OT win!
🎙: @ROSGO21 pic.twitter.com/CiZdVkvBD5
"I was just trying to be dominant."
Hear from LaMarcus Aldridge after his career night and @spurs 2OT win!
🎙: @ROSGO21 pic.twitter.com/CiZdVkvBD5
Pomysł wywołał sporo szumu medialnego. SBNation czeka z niecierpliwością na pierwszy mecz i zastanawia się, jak będą wyglądały ujęcia. Portal stworzył nawet listę 12 graczy, których warto byłoby śledzić w trakcie gry z takiej perspektywy. Nie zabrakło oczywiście miejsca dla gwiazd, jak LeBron James, czy James Harden, ale interesujące wydaje się również podglądanie zachowania zawodników słynących z impulsywnych charakterów. Tutaj przykładem jest Draymond Green.
TechCrunch komentując plany NBA i Twittera zaznacza, że portal społecznościowy może stworzyć alternatywę dla tradycyjnych transmisji meczów koszykówki lub innych dyscyplin sportowych. Eksperyment można przecież przeprowadzić na innych stadionach.
Twitter nie otrzymuje wejścia z kamerą na halę za darmo. Nabywa licencję do transmisji od NBA i telewizji TNT.
