Twórca z firmą: biznesmen czy artysta

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2014-04-23 00:00

Podatki: Z punktu widzenia prawa autorskiego dzieło wykonane przez przedsiębiorcę jest takim samym dziełem jak stworzone przez osobę nieprowadzącą biznesu. Inaczej to wygląda, gdy trzeba rozliczyć koszty

Do przychodów z majątkowych praw autorskich, zaliczanych do działalności gospodarczej, nigdy nie miały i nadal nie mają zastosowania zryczałtowane koszty uzyskania przychodów w wysokości 50 proc. — przypomina Ministerstwo Finansów (MF) w komunikacie, opublikowanym niedawno na stronie internetowej resortu.

Tej zasady nie zmienił nowy system rozliczania kosztów przez twórców, który wprowadzono w 2013 r.

Rzeczywiste wydatki firmy

Wyjaśnienia resortu dotyczą jedynie możliwości kwalifikowania zysków z majątkowych praw autorskich, w tym z odpłatnego zbycia tych praw, do dochodów z działalności. MF nie rozwija w komunikacie kwestii wysokości kosztów związanych z usługami o charakterze twórczym. Ma na ten temat jasne stanowisko — osoba prowadząca działalność gospodarczą rozlicza jej koszty zgodnie z faktycznymi wydatkami.

Jednak dla niektórych podatników nie jest to tak oczywiste. Oto przykład. Przedsiębiorca stale opracowuje programy informatyczne dla konkretnej firmy. Kiedyś był jej pracownikiem, przeszedł na tzw. samozatrudnienie i obecnie projekty te przygotowuje jako osoba prowadząca działalność gospodarczą. Czasami dostaje zlecenia od innych firm, na wykonanie podobnych, chociaż nie takich samych prac. Zleceniodawcy chcą jednak, aby wykonanoje na podstawie umowy zawartej z twórcą jako osobą fizyczną, nieprowadzącą działalności. Zleceniobiorca nie wie jednak, jakiego rodzaju powinna to być umowa: zlecenia, o dzieło lub inna, i jak należy rozliczać koszty. Sądzi, że przysługuje mu prawo do uwzględnienia ich w wysokości 50 proc., skoro taki ryczałt przewiduje dla twórców ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Przepisy w zasadzie nie narzucają twórcom działającym na własny rachunek formy prawnej, która miałaby być podstawą wykonywania określonych prac na czyjeś zamówienie. Mogą działać prywatnie, mogą jako właściciele jednoosobowych firm. Honorarium może być zarówno zaliczone do przychodów z działalności gospodarczej i podlegać opodatkowaniu według zasad ogólnych (skali podatkowej) albo jednolitej stawce 19 proc., jak i na konto dochodów z działalności wykonywanej osobiście czy z praw majątkowych, czyli za przeniesienie praw autorskich do rozporządzania dziełem. Prawo nie zabrania też korzystania z tych wszystkich możliwości przez tę samą osobę.

Nazwa umowy formalnością

— Podatnik może jednocześnie prowadzić działalność gospodarczą o twórczym profilu i zarazem jako twórca wykonywać dzieła poza działalnością. Żaden przepis tego nie zakazuje — podkreśla Paweł Nocznicki, doradca podatkowy, menedżer Stone & Feather Tax Advisory.

Na dylematy co do rodzaju umów zawieranych przez twórców odpowiada, że ich nazwa nie ma w zasadzie istotnego znaczenia. Nie to decyduje o uprawnieniach stron wobec fiskusa. Ani nazwanie jej umową-zlecenia, ani umową o dzieło nie ma wpływu na to, czy np. Kowalski może skorzystać ze zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodów w wysokości 50 proc.

— Ważne są postanowienia umowy, do czego obie strony się zobowiązują i czy jej przedmiotem jest praca chroniona prawami autorskimi — podkreśla Paweł Nocznicki. Marta Ślusarska-Gajek z Kancelarii Gajek i Wspólnicy mówi, że dla możliwości skorzystania z 50-procentowych kosztów koniecznie trzeba wskazać w umowie, że dotyczy ona stworzenia utworu, w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Dziełem może być np. felieton, książka czy program komputerowy.

— Umowa musi ponadto zawierać postanowienia o przeniesieniu autorskich praw majątkowych do utworu lub o udzieleniu licencji. Poza tym czynności związane z realizacją umowy muszą być wykonywane osobiście przez podatnika, tj. bez współudziału innych osób — wyjaśnia Marta Ślusarska-Gajek.

Ona również uważa, że nie ma przeszkód, aby jedna osoba w tym samym czasie prowadziła działalność gospodarczą i uzyskiwała przychody z działalności wykonywanej osobiście. Oboje eksperci jednak zastrzegają, że chociaż nic nie zakazuje posiadania różnych źródeł przychodów, to jednak od ich rodzaju zależy, jak podatnik rozliczy koszty.

— Umowa o dzieło lub umowa-zlecenie to podstawa przychodów z działalności wykonywanej osobiście, a tzw. samozatrudnienie — przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. W drugim przypadku nie ma mowy o zastosowaniu 50-procentowych kosztów, co oznacza, że są one możliwe, tylko gdy umowa nie jest zawierana w ramach działalności gospodarczej — podkreśla przedstawicielka Kancelarii Gajek i Wspólnicy. Skoro tak, można sądzić, że przywoływany tu twórca-przedsiębiorca powinien w różny sposób rozliczać koszty od własnych prac projektowych.

Logo to nie plakat

Dla Pawła Nocznickiego nie jest to takie oczywiste, aczkolwiek możliwe. Jego zdaniem, wiele zależy od tego, co jest przedmiotem prowadzonej działalności i na ile podobny lub odmienny charakter mają dzieła wykonywane poza nią.

— Na przykład, czy przedsiębiorca projektuje na co dzień graficzne wzory, np. znaki firmowe, a pewnego dnia jako osoba fizyczna otrzymuje zlecenie na przygotowanie plakatu wydarzenia kulturalnego albo pleneru organizowanego przez jakąś szkołę, czego zwykle nie robi, wykonując działalność gospodarczą — mówi doradca ze Stone & Feather Tax Advisory. Dla urzędu skarbowego takie różnice mogą mieć najważniejsze znaczenie.

Paweł Nocznicki uważa, że chociaż prawo nie reguluje takich sytuacji wprost, urząd skarbowy może uznać dodatkowe zlecenie za element prowadzonej działalności i zakwestionuje rozliczenie od niej kosztów według stawki 50 proc. Przedsiębiorcy powinni liczyć się z takim ryzykiem, mimo że z formalnego punktu widzenia trudno gdziekolwiek znaleźć jednoznaczne kryte- rium oceny takich sytuacji. Marta Ślusarska-Gajek nie pozostawia złudzeń co do możliwości jednoczesnego wykonywania takiej samej działalności w ramach działalności gospodarczej i poza nią.

— Niestety, odpowiedź jest negatywna — podkreśla, kierując zainteresowanych do utrwalonych poglądów interpretacyjnych fiskusa.

Według organów podatkowych, gdy przedmiotem umowy o dzieło są czynności wchodzące w zakres prowadzonej działalności gospodarczej (czynności takiego samego rodzaju), nie jest dopuszczalne kwalifikowanie ich jako przychodów z działalności wykonywanej osobiście. Tak m.in. stwierdził dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w wydanej indywidualnej interpretacji podatkowej (nr ILPB2/415-189/07- 2/PW).

Wysokość kosztów dla twórców
Twórca rozliczający się prywatnie z honorariów za wykonane dzieła ma prawo do korzystania z kosztów autorskich w wysokości 50 proc. Nie mogą one jednak w ciągu roku przekroczyć łącznie określonej wysokości, co wynika ze zmian przepisów podatkowych wprowadzonych w 2013 r. Nie mogą one być wyższe niż połowa kwoty stanowiącej górną granicę dochodów pierwszego przedziału skali podatkowej. Roczny limit dla takich kosztów wynosi obecnie 42 764 zł. Obowiązuje jednak zasada, że gdy rzeczywiste koszty podatnika przekraczają tę granicę, twórca ma prawo je wykazać w faktycznej wysokości. Warunkiem jest posiadanie dokumentów potwierdzających poniesienie takich wydatków.