Tworzywa stoją w poczekalni

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-05-21 00:00

W tym roku jeszcze się pomęczą, ale w 2014 wrócą do zwyżek. Branża tworzyw sztucznych czeka na odbicie.

Choć polska branża tworzyw sztucznych wyjdzie ze stagnacji najwcześniej z początkiem 2014 r., to i tak ma lepsze perspektywy niż zachodnia Europa. Tak wynika z raportu ogłoszonego wczoraj przez PlasticsEurope, stowarzyszenie producentów tworzyw sztucznych.

— Z jednej strony branżę w Polsce dotyka ogólnoeuropejskie spowolnienie gospodarcze, np. w branży samochodowej i AGD, które są odbiorcą tworzyw sztucznych, ale z drugiej strony — wciąż widać u nas efekt „pogoni technologicznej”, która wymusza inwestycje — zauważa Kazimierz Borkowski, dyrektor PlasticsEurope Polska. Polska produkcja przemysłowa wzrosła w zeszłym roku o 1,9 proc., podczas gdy w Europie spadła o 2,1 proc.

Spowolnienie dotknęło w szczególności europejskie budownictwo i motoryzację. Szacunki wskazują, że wzrost — o 2,5 proc. — ucieszy branżę tworzyw sztucznych nie wcześniej niż w 2014 r. W 2013 r. musi się jeszcze liczyć ze spadkiem o 0,5 proc.

— Istotnie, przewidujemy stagnację w tym roku. Początkowo liczyliśmy na odbicie rynkowe w drugim półroczu, ale już widzimy, że dojdzie do niego najwcześniej na przełomie 2013 i 2014 r. Ożywienie jest zauważalne m.in. w przemyśle samochodowym, do którego dostarczamy tworzywa konstrukcyjne — mówi Małgorzata Malec, dyrektor w Grupie Azoty, odpowiedzialna za sprzedaż plastików.

Głównymi graczami w tworzywach sztucznych w Polsce są, poza Grupą Azoty, m.in. Basell Orlen Polyolefins, Anwil, Synthos czy Organika Sarzyna. Łącznie, jak szacuje PlasticsEurope, w Polsce działa 7,6 tys. takich firm, zatrudniających 143 tys. osób i generujących blisko 15 mld zł obrotów rocznie.

— Liczba firm i zatrudnionych rośnie z roku na rok, choćby z powodu nowych inwestycji — zauważa Kazimierz Borkowski. Przykładami świeżych inwestycji sypie jak z rękawa: 130 mln EUR Synthosu w Oświęcimiu, 190 mln zł Flex Films we Wrześni, po 60 mln zł Flexpolu w Płocku i APPE w Tychach.

— Cieszy przede wszystkim zauważalny popyt na innowacyjne rozwiązania i tworzywa. I ten segment będzie rósł — przewiduje Piotr Kwiecień, dyrektor Sabic Polska. Rosnąć będzie też istotny dla branży wskaźnik zużycia tworzyw na jednego mieszkańca, który obrazuje skalę uprzemysłowienia danego kraju. Polska, z wynikiem 69 kg, plasuje się poniżej średniej unijnej, sięgającej 89 kg.

— Nasz wynik i tak wzrósł dwukrotnie w ostatnich 15 latach — podkreśla Piotr Kwiecień.