Tybura otrze łzy po dymisji Krawczyka

Dobry zastąpił dobrego. Odchodzący szef Ciechu był dobry w restrukturyzacji, nowy ma myśleć o ekspansji i nowych produktach

Nieco ponad rok po przejęciu Ciechu od skarbu państwa rada nadzorcza kontrolowanej przez Jana Kulczyka — najbogatszego Polaka — chemicznej spółki postanowiła wymienić prezesa. Dariusza Krawczyka, który objął w Ciechu stery na dwa lata przed transakcją, zastąpił Maciej Tybura, dotychczasowy członek zarządu, ściągnięty do spółki przez ekipę Kulczyka. Rynek nie spodziewał się zmiany.

— To zaskakujące. Prezes Dariusz Krawczyk kojarzony był z sukcesem restrukturyzacyjnym Ciechu, był też w pewnym sensie gwarantem poprawy sytuacji w tej firmie. Rynek go cenił za osiągnięcia, zarówno w Ciechu, jak i wcześniej w Synthosie. Nowy właściciel jest jednak znany z probiznesowego podejścia, więc pewnie będzie próbował dalej budować wartość spółki — komentował wczoraj na gorąco Tomasz Kasowicz, analityk DM BZ WBK.

Wyceny rosną

Trudno określić, dlaczego inwestor postanowił wymienić prezesa Ciechu. Oficjalne uzasadnienie brzmi tak:

— Przez trzy lata zarządzania Ciechem Dariusz Krawczyk potwierdził, że jest wysokiej klasy ekspertem od złożonych projektów restrukturyzacyjnych. Dzięki zmianom spółka rozpoczyna kolejny etap rozwoju. Priorytetem jest dynamiczny rozwój w nowych segmentach rynku i ekspansja międzynarodowa. Decyzją rady nadzorczej cele te będą realizowane przez nowego prezesa, który będzie nie tylko kontynuować restrukturyzację, ale przede wszystkim wdrażać strategię rozbudowy portfela i globalnego wzrostu — komentuje Sebastian Kulczyk (syn Jana), szef Kulczyk Investments.

Wypowiedź dyplomatyczna, ale Krawczyk faktycznie jest specem od restrukturyzacji. To finansista z doświadczeniem w wielkim biznesie, zarówno w spółkach kontrolowanych przez państwo (Nafta Polska, Orlen, PSE), jak i w spółkach prywatnych (Synthos należący do Michała Sołowowa). Przed Ciechem restrukturyzował m.in. Synthos i Polimex-Mostostal (łącząc tę funkcję z prezesurą w Ciechu). Inwestorom giełdowym kojarzy się dobrze: w Synthosie sześć lat jego prezesury zaowocowało dziesięciokrotnym wzrostem wartości firmy, a wartość Ciechu wzrosła pod jego rządami o 270 proc. w trzy lata. Ponadto przejęcie przez Synthos, pod rządami Krawczyka, czeskiej firmy Kralupy do dziś uważane jest za przykład udanej transakcji M&A.

Globalny sznyt

Maciej Tybura, nowy szef Ciechu, jest z kolei finansistą z doświadczeniem w przejęciach na skalę światową. W latach 2008-12 był wiceprezesem ds. finansowych w miedziowym KGHM. To za jego czasów KGHM zaczął inwestować na wielką skalę w zagraniczne złoża surowców. W 2010 r. koncern przejął za 100 mln zł Afton-Ajax w Kanadzie, a w 2012 r. — za 9 mld zł! — Quadrę, kanadyjską spółkę, której aktywem jest złoże Sierra Gorda w Chile. Quadra do dziś jest największą polską inwestycją zagraniczną w historii. Po zmianach w ministerstwie skarbu (Mikołaj Budzanowski zastąpił wówczas Aleksandra Grada) Maciej Tybura nie został wybrany na kolejną kadencję w KGHM, mimo silnego poparcia prezesa Herberta Wirtha. Pozostał jednak na stanowisku doradcy Wirtha, zajął się meblowym biznesem swojej rodziny, wszedł też do kilku rad nadzorczych. W październiku 2014 r., czyli trzy miesiące po przejęciu Ciechu przez Jana Kulczyka, wszedł do zarządu tej firmy. Doświadczenie z KGHM na pewno się przyda, skoro właściciel Ciechu mówi o „ekspansji międzynarodowej”. Przyda się też background finansisty — Ciech pracuje właśnie nad wcześniejszym wykupem swoich obligacji wartych 245 mln EUR.

— Bardzo dobrze wspominam kontakty z Maciejem Tyburą, kiedy był w KGHM. Relacje inwestorskie prowadzone były na wysokim poziomie — twierdzi Michał Marczak, członek zarządu DM mBanku, od lat analizujący KGHM.

Czekają na raport

Na początku roku Ciech ogłosił nową strategię, zakładającą wzrost przychodów w segmencie sodowym, podwojenie udziałów w polskim rynku środków ochrony roślin, wzrost zysku EBITDA (średniorocznie powinna wynieść około 660 mln zł w latach 2014-19). Teraz analitycy z niecierpliwością czekają na wyniki drugiego kwartału, bo ma to być „chwila prawdy”, jak wskazuje jeden z nich.

— Czekamy niecierpliwie na efekty restrukturyzacji zależnej Organiki Sarzyny i nasze nastawienie jest optymistyczne. Wyniki drugiego kwartału powinny być bardzo dobre — mówi Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ. Analityk oczekuje 168 mln zł skonsolidowanego zysku EBITDA, czyli nieco mniej niż przed rokiem.

Prezes z zarządu

Czterdziestotrzyletni Maciej Tybura ukończył Akademię Ekonomiczną w Poznaniu, a dodatkowo jest absolwentem studiów podyplomowych MBA (Akademia Ekonomiczna we Wrocławiu). Zaczął karierę w budowlanym Hochtief, potem przeszedł przez Wrozamet (sprzęt AGD), by w końcu związać się z miedziowym koncernem KGHM. W KGHM doszedł do stanowiska wiceprezesa, dobrze ocenianego przez rynek. W 2012 r. skończyła mu się kadencja i nie został powołany na kolejną. Wrócił na moment do rodzinnej firmy meblarskiej Wintech. W październiku 2014 r. wszedł do zarządu Ciechu, który trzy miesiące wcześniej został kupiony od skarbu państwa przez Jana Kulczyka.

Prezes z zarządu

Czterdziestotrzyletni Maciej Tybura ukończył Akademię Ekonomiczną w Poznaniu, a dodatkowo jest absolwentem studiów podyplomowych MBA (Akademia Ekonomiczna we Wrocławiu). Zaczął karierę w budowlanym Hochtief, potem przeszedł przez Wrozamet (sprzęt AGD), by w końcu związać się z miedziowym koncernem KGHM. W KGHM doszedł do stanowiska wiceprezesa, dobrze ocenianego przez rynek. W 2012 r. skończyła mu się kadencja i nie został powołany na kolejną. Wrócił na moment do rodzinnej firmy meblarskiej Wintech. W październiku 2014 r. wszedł do zarządu Ciechu, który trzy miesiące wcześniej został kupiony od skarbu państwa przez Jana Kulczyka.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane