Tydzień kluczowych danych

XTB
28-01-2008, 09:12

Miniony tydzień pokazał, iż dane makroekonomiczne nie są konieczne do zapewnienia inwestorom sporych emocji i to na wszystkich rynkach. Obniżka stóp przez Fed i inne starania amerykańskich władz pozwoliły rynkom akcji na złapanie nieco oddechu, a wraz z wypowiedziami przedstawicieli ECB przyczyniły się do wzrostów na EURUSD, jednak to publikowane w tym tygodniu dane przesądzą o sentymencie na obydwu rynkach w średnim terminie.

Ważne informacje z USA płynąć będą w zasadzie codziennie. Już dziś poznamy dane dotyczące sprzedaży nowych domów w grudniu, zaś jutro wielkość zamówień dóbr trwałego użytku, również za grudzień. Kluczowa będzie środa, kiedy to najpierw poznamy dane dotyczące PKB za czwarty kwartał 2007 (rynek oczekuje wzrostu na poziomie 1,2%, po 4,9% odnotowanych w trzecim kwartale), a później decyzję Fed. Po tak niespodziewanym ruchu przed tym posiedzeniem mamy do czynienia z wyjątkową niepewnością. Pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie byłoby jednak niejasne dla rynku, który oczekuje cięcia o 25 bądź 50 bp. W czwartek mamy grudniowe dane dotyczące wydatków i dochodów ludności, a w piątek znów bardzo ważne dane o zatrudnieniu i koniunkturze w przemyśle w styczniu. Przypomnijmy, iż w grudniu obydwie te figury były fatalne (wzrost zatrudnienia zaledwie o 18 tys. i ISM na poziomie 47,7 pkt. co oznacza recesję) i jeśli mielibyśmy obserwować większe wzrosty cen akcji potrzebne tu będzie pozytywne zaskoczenie. Konsensus zakłada wzrost zatrudnienia o 65 tys. i ISM na poziomie 47,2 pkt.

W strefie euro bardzo ważne będą wstępne dane dotyczące styczniowej inflacji, gdyż jeżeli ECB miałby nawet w bardziej odległej przyszłości spełnić oczekiwania rynku w zakresie obniżki stóp, konieczne jest zmniejszenie się presji inflacyjnej. Rynek oczekuje utrzymania się inflacji w styczniu na poziomie z grudnia – dane podane zostaną w czwartek.

W środę decyzja ws. stóp procentowych podjęta zostanie również w Polsce. Uważamy, że Rada zgodnie z oczekiwaniami rynku podniesie stopy procentowe do poziomu 5,25% i będzie to jeden z nielicznych przypadków zaostrzania polityki monetarnej na świecie. Pamiętajmy, że jakkolwiek globalne spowolnienie gospodarcze nie pozostaje bez wpływu na decyzje Rady, kluczowe w tym względzie będą dane dotyczące jednostkowych kosztów pracy oraz popytu wewnętrznego.

Waluty – Azja ponownie daje niedźwiedzi sygnał

Początek tego tygodnia bardzo wyraźnie przypomina to co działo się tydzień temu. Giełda w Tokio traci ponad 3,5% a ta w Hong-Kongu prawie 5%. Impulsem stały się obawy o recesję w Japonii, a także słabe zakończenie piątkowej sesji w USA. Piątkowe popołudnie to też czas kiedy skończyła się mini korekta na jenie związana z poprawą sentymentu na giełdzie. Jeszcze w piątek kurs USDJPY dochodził do poziomu 107,80, ale po raz kolejny w tych okolicach znalazł dość istotny opór i przy pomocy Wall Street zniżkował do 106,80 na koniec tygodnia i dalej do 106,10 dziś na otwarciu. Przy takich nastrojach kierunek „102” dalej jest podstawowym scenariuszem, choć ryzykiem dla takiej strategii będą dane z USA.

Więcej niezdecydowania jest na EURUSD, zwłaszcza, że w zeszłym tygodniu giełdy w Europie Zachodniej zachowywały się zdecydowanie najgorzej i wcale nie wiadomo, czy Europa wobec kryzysu zachowałaby się lepiej niż np. kraje azjatyckie. Przez większość piątkowych notowań kurs EURUSD zniżkował – z poziomu 1,4772 do 1,4670 gdzie znajdował się w zasadzie przez całą sesję w Azji. W obecnych uwarunkowaniach wiele zależeć będzie nie tyle od danych z USA, co od decyzji Fed, która wskaże, jak duża będzie różnica pomiędzy stopami w USA a eurolandzie. Najbliższe opory to 1,4770 i 1,4910, zaś wsparcia to 1,4510, 1,4377 i wreszcie 1,4320 po przełamaniu którego groziłyby nam znacznie głębsze spadki.    

Po trzech dniach umocnienia w piątek złoty tracił na wartości, choć ruchy nie były duże. Złotówce sprzyjały ciągle niezłe nastroje na giełdzie, zwłaszcza, że sesja na foreksie skończyła się przed tym jak indeksy zaczęły wyraźnie zniżkować w USA. Czynnikiem oddziałującym negatywnie, który ma dodatkowo kluczowe znaczenie dla naszej waluty był kurs EURUSD. Spadek wartości euro przełożył się w zasadzie automatycznie na spadki na złotym. Kurs EURPLN otworzył się na poziomie 3,6075 i w pewnym momencie dochodził do poziomu 3,62, choć sesje zakończył nieco niżej. USDPLN otworzył się na poziomie 2,4460 i kurs wzrósł na koniec dnia do 2,4570. Słaba postawa giełd azjatyckich nie prorokuje dobrze dzisiejszemu otwarciu na złotym.

Surowce – W poszukiwaniu szczytu na platynie

W piątek nie obserwowaliśmy jednolitej tendencji na rynku surowców. Kolejny raz najciekawszym był rozwój wydarzeń na metalach szlachetnych, gdzie swoje pięć minut ma platyna. W piątek notowania tego kruszcu zaliczyły kolejny rajd w górę – tym razem oporem okazał się dopiero psychologiczny poziom 1700 USD za uncję (notowania zatrzymały się na 1698,75 USD) i koniec sesji przyniósł lekką korektę – do 1670 USD. Wspominaliśmy już i przyczyną wzrostów cen tego surowca są zakłócenia w produkcji w RPA, spowodowane głównie brakiem prądu. Dziś rano platyna ponownie drożej, choć wzrost jest umiarkowany – cena wzrosła do 1680 USD. To co dzieje się na platynie rzutuje na rynek złota i srebra. W tym pierwszym przypadku mieliśmy również kolejny rekord, tym razem na poziomie 923,35 USD za uncję i na otwarciu w Europie jesteśmy minimalnie poniżej tego poziomu. Srebro również jest blisko rekordowych poziomów oscylując wokół 16,50 USD.

Ciągle niepewny jest los odbicia na rynku ropy, które obserwowaliśmy od ponad tygodnia. W piątek cena baryłki Brent wzrastała jeszcze o 1% (do 90,82 USD), jednak dziś niemal cały ten wzrost został już skonsumowany przez podaż. Co prawda zasięg wzrostu powinien wynieść co najmniej 93 USD, jednak dane z USA i sytuacja na rynkach akcji mogą tez scenariusz pokrzyżować. Ciekawa jest też sytuacja na rynku miedzi, gdzie od pewnego czasu obserwujemy sporą zmienność wokół poziomu 7000 USD za tonę. W piątek na otwarciu metal ten zyskał ponad 2% (do 7148 USD), jednak później już tylko tracił i na koniec tygodnia cena wynosiła 7025 USD. Koniunktura obecnie zdecydowanie nie sprzyja notowaniom miedzi, ale pamiętajmy o bardzo niskich zapasach w regionie azjatyckim, które powinny wzmacniać wsparcia na poziomach 6785 i 6645 USD.     

Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl      

 

© ℗

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: XTB

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Tydzień kluczowych danych