Podobnie sytuacja przedstawiała się na innych
europejskich parkietach, a spowodowane było to obawami o poniedziałkową sesję w
Ameryce. W efekcie WIG i WIG20 tego dnia straciły odpowiednio 1,26% i 1,59%. Z
największych spółek spadki zanotowały np. KGHM, która mimo rosnących cen miedzi
nie zdołała zakończyć dnia na plusie.
We wtorek sytuacja również nie
wyglądała dobrze. Mimo starań kupujących większość walorów odnotowało straty. Na
zachowanie indeksów duży wpływ miały notowania banków. Tego dnia Rada Polityki
Pieniężnej zebrała się na posiedzeniu w sprawie stóp procentowych co z pewnością
przyczyniło się do pozbywania się przez inwestorów akcji banków jeszcze przed
ogłoszeniem decyzji. Pozytywnie tego dnia zachowały się spółki TVN i PBG. Duże
wzrosty ( 25 % ) zanotował Elektrim. Powodem tego mógł być projekt dzięki
któremu Elektrim może ubiegać się o ponowne dopuszczenie do notowań na
giełdzie.
Po dosyć nieudanych początkach tygodnia zdecydowanie lepiej zaczęła
wyglądać środowa sesja. RPP zadecydowała o podniesieniu stóp procentowych o 25
pkt. bazowych. WIG20 zakończył w tym dniu notowania świetnym wynikiem na
poziomie +2,34 % a WIG + 2,20%. Wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
pozytywnie został przyjęty wniosek inwestorów oczekujących wypłat dywidendy
KGHM. Według Spółki dywidendy mają zostać wypłacone do końca grudnia. Wieczorem
o godzinie 20.00 czasu polskiego został opublikowany raport o stanie gospodarki
w USA nazywany Beżową Księgo FED.
Po udanych środowych wzrostach, które można
było zauważyć na wszystkich światowych parkietach, czwartkowa sesja nie
rozczarowała i przyniosła kontynuację ruchu. Nie były to wzrosty tak wysokie jak
dzień wcześniej. Powodem tego prawdopodobnie było to, iż sesja w USA
rozpoczęła się na minusie.WIG20 na koniec notowań zyskał 0,21% a WIG 0,59%.
Lepszymi wynikami mogły pochwalić się małe i średnie spółki. Indeksy SWIG80 i
MIW40 zanotowały ponad jednoprocentowe wzrosty. Za słaby wynik WIG20 można tutaj
obarczać zachowanie banków, które nie zdołały utrzymać północnego kierunku dla
cen swoich akcji.
Ostatni dzień tygodnia w pierwszej części sesji
pokazał nam duże wzrosty na GPW. WIG20 w godzinach porannych zyskiwał 1,50%.
Niestety po południu sytuacja odwróciła się powodując zniżki. W konsekwencji
WIG20 urósł tylko o 0,25 %. Rano o godzinie 10.00 zostały ogłoszone wyniki
PKB za trzeci kwartał. Według prognoz wynik miał spaść do 5,9%, natomiast w
rzeczywistości wyniósł 6,4%.
Japonia, Chiny,
Indie
Giełda w Tokyo po długim weekendzie spowodowanym piątkowym
świętem żniw i czwartkowym amerykańskim świętem dziękczynienia otworzyła się od
strony silnego popytu. Indeks Nikkei 225 zwyżkował 1.66%. Motorem napędowym
wzrostów okazały się być spółki z sektora bankowego, samochodowego i wysokiej
technologii. Po osiągnięciu 22 listopada najniższego poziomu od 16
miesięcy na poziomie 14669pkt indeks Nikkei na wtorkowym
zamknięciu przekroczył 15222pkt. Dodatkowym pozytywnym impulsem okazała
się być deprecjacja yena w stosunku do dolara z pułapu 107.2 do 109.14 co
pomogło w wycenie największych eksporterów. Wolumen osiągnął 2.3 miliarda.
Rentowność obligacji dziesięcioletnich wzrosła we wtorek do 1.505%. W środku
tygodnia mimo pozytywnych informacji z rynku akcji w USA, doszło do realizacji
zysków i przeceny o 0.45% po tym jak ostatnie trzy sesje były wzrostowe. W
czwartek słabnący yen i prognozy cięcia stóp w Stanach Zjednoczonych wywindowały
indeks o 2.38% sygnalizując powrót w obecnym tygodniu sentymentu do akcji. W
trakcie ostatniej sesji indeks zyskał 1.08% a w ujęciu tygodnia 5.25%.
Z
kolei na giełdzie w Shanghaiu nastroje inwestorów były nieco inne. Tydzień
rozpoczął się od przeceny 1.46% na który wpływ miały przede wszystkim banki i
deweloperzy w skutek obniżenia się zaufania inwestorów. China Minsheng Banking
Corp. spadł o blisko 2% a deweloperzy Poly Real Estate Group Co o 2.1%,
Gemdale Corp o 2.55%. Kolejne dwie sesje przyniosły jedynie pogłębienie się
przeceny o 1.97% we wtorek i 1.19% w środę. Wskaźnik oczekiwań konsumentów
obniżył się do 99.6 najniższej wartości od kwietnia. Na taki rozwój sytuacji
niewątpliwie ma wpływ trend spadkowy na giełdzie zapoczątkowany w pierwszej
połowie października, aprecjacja yuana która wpływa na konkurencyjność eksportu
oraz wzrost cen konsumenckich za październik do poziomu 6.5%. Rodzi to obawy o
możliwość zaciśnięcia polityki monetarnej przez Bank Centralny Chin. Czwartkowa
sesja przyniosła odreagowanie i wzrost 4.16% co spowodowało powrót powyżej
psychologicznego poziomu 5000pkt na indeksie. Motorem do wzrostów okazała się
być banki i deweloperzy których walory giełdowe poprzednio zostały mocno
przecenione oraz linie lotnicze. Akcje Air China wzrosły 10% po informacjach o
zwiększeniu floty o dodatkowe 40 Airbus i otwarciu nowych połączeń. W ujęciu
całego tygodnia indeks Shanghai Composite Index obniżył swoją wartość o 3.09%
zamykając się na poziomie 4871pkt.
Natomiast na giełdzie w Bombaju obecny
tydzień podlegał zmienności popytu i podaży. Wzrost indeksu 30 największych blue
chipów o 2.09% był dobrym impulsem na początku tygodnia do odreagowania po
przecenie z poprzedniego tygodnia. Z koszyka indeksu BSE30 tylko dwie spółki
spadały. Po informacjach o sprzedaży przez naftowo - petrochemicznego giganta
Reliance Industries 4% udziałów na rzecz Reliance Petroleum akcje obu spółek
wzrosły ponad 2%. Pochodną wzrostów na Nasdaqu były rosnące ceny eksportera
oprogramowania Infosys, który zyskał 1.18% po dużej przecenie podczas
poprzednich sesji. Kolejne dwie sesje były spadkowe i obniżyły wartość indeksu
BSE30 o 1.61% do poziomu 18938pkt. W głównej mierze powodem była podobna
przecena jaka miała miejsce na rynkach regionu Azji po informacjach o obniżeniu
się wskaźnika zaufania w Stanach Zjednoczonych. Emisja nowej serii po
wygaśnięciu w czwartek listopadowych derywatyw przyniosła niewielki wzrost 0.35%
indeksu. Wzrost gospodarczy za III kwartał wyniósł 8.9% i mimo że był niższy niż
drugi kwartał to wg analityków był lepszy od prognoz. Spekulacje o obniżce przez
Fed 11 grudnia stóp procentowych, wpłynęła na powrót sentymentu na rynek akcji.
Ostatnia sesja przyniosła wzrost 1.89% zamykając się na poziomie 19363pkt. W
ujęciu tygodnia indeks BSE30 zyskał 2.71% a na tle miesiące blisko 2% z uwagi na
przecenę na przełomie października i listopada.
Europa Zachodnia
Był to
zmienny ale już zdecydowanie lepszy od poprzedniego tydzień na rynkach
Eurolandu. Po pierwszych dwóch dniach spadków reszta tygodnia to zdecydowanie
lepsze nastroje inwestorów, napędzane przede wszystkim wzrostami za oceanem.
Główne zachodnioeuropejskie indeksy w ujęciu tygodniowym wzrosły zgodnie o 3 do
4 proc.
Ponownie najwięcej uwagi pochłaniała branża bankowa, gdzie
tradycyjnie złe informacje przeplatały się z dobrymi. Brytyjski bank HSBC
poinformował o przejęciu części aktywów swoich dwóch spółek inwestycyjnych
(aktywów zabezpieczonych oczywiście długiem hipotecznym), co wiąże się też z
przejęciem części strat z tego segmentu. Ponadto analitycy z Goldman Sachs
uważają, iż HSBC będzie zmuszony utworzyć rezerwę 12 mld dolarów na ewentualne
odpisy na obligacjach hipotecznych, co w połączeniu z powyższym pogorszy
sytuację finansową banku w wyniku przedłużającego się kryzysu na synku
"sub-prime". Z drugiej strony lepsze wieści doszły z Northern Rock, któremu
pomoc finansową obiecała Virgin Group, społka znanego miliardera Richarda
Bransona. Z kolei Barclays przedstawił dobre prognozy tegorocznych wyników
finansowych (porównywalnych z zeszłorocznymi), co na pewno uspokoiło
inwestorów.
Z danych makro na uwagę zasługuje nieco wyższa od prognoz
listopadowa inflacja w Eurolandzie na poziomie 3 proc., która nie powstrzyma
raczej Europejskiego Banku Centralnego od podwyżek stóp procentowych w
najbliższych miesiącach. W połączeniu z odwrotnymi krokami amerykańskiego FED-u
może to prowadzić do dalszego umacniania euro, na co od dłuższego czasu skarżą
się europejscy eksporterzy.
Długa połowa tygodnia to lot w górę europejskich
indeksów w odpowiedzi na podobne zachowanie się indeksów amerykańskich. Miejmy
nadzieję, iż nastroje inwestorów poprawią się na dłużej i ten nerwowy rok
zakończy się w dobrym stylu.
Europejskie Rynki
Wschodzące
W mijającym tygodniu można wyodrębnić dwie zupełnie
różne tendencje zachowania rynków globalnych. Początek tygodnia to kontynuacja
ostatniej przeceny. Przełomowa była sesja w USA, na której miała miejsce obrona
bardzo istotnego dla rynku poziomu wsparcia na indeksie S&P 500. Dodatkowo
nadzieje na obniżenie stóp procentowych powstałe po wypowiedzi wiceszefa
FED, dały sygnał do wzrostów również na europejskich rynkach wschodzących. W tym
rytmie poruszał się węgierski BUX, którego odreagowanie zapoczątkowane w środę
pozwoliło na neutralne zamknięcie tygodnia. Premier zapowiedział, że rząd
zamierza zmniejszyć deficyt budżetowy (największy w Unii Europejskiej) o więcej
niż pierwotnie planowano( cel na koniec roku 6,8% wobec 9,2% w roku ubiegłym).
Poza tym głównym celem pozostaje dla niego zapewnienie silnego wzrostu
gospodarczego. Efekt tych działań ma być umożliwić przyjęcie Euro. Również na
Słowacji coraz bliższy wydaje się być termin przyjęcia wspólnej waluty. W chwili
obecnej wskazuje się na rok 2009.
Bułgarski SOFIX zanotował silny wzrost,
kończąc tydzień na kilku procentowym plusie, który należy tłumaczyć jako korektę
bardzo mocnej przeceny ostatnich tygodni.
Indeks BET w Rumunii kontynuował
słabe zachowania z ostatnich sesji. Dane makroekonomiczne, które zostały
opublikowane w piątek (wzrost PKB o 5,7%, spadek bezrobocia, wzrost popytu
wewnętrznego) jeszcze nie zdążyły znaleźć odzwierciedlenia w wycenach akcji.
Stany Zjednoczone
Ciekawy
tydzień za nami. Warto zapamiętać informację, że na ratunek jednego z
największych banków USA Citigroup, ruszył podmiot z Bliskiego Wschodu. A
dokładnie mówiąc Szejkowie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, staną się
akcjonariuszami Citigroup. Fundusz Abu Dhabi Investment Authority wejdzie w
posiadanie 4.9% udziałów Citigroup. Sprzedaż akcji pozwoli bankowi częściowo
wyjść z poważnych kłopotów, związanych ze stratami w III kw. br.Choć wiadomo, że
nie obejdzie się bez fali zwolnień. Reasumując, wygląda na to, że potężny
kapitał Bliskiego Wschodu szykuje się do ekspansji. Kryzysowe wydarzenia
ostatnich miesięcy w świecie finansów są do tego dobrą okazją, i pewnie
niejednokrotnie usłyszymy, o dużych inwestycjach za Oceanem, poczynionych przez
Bliski czy Daleki Wschód.
Z kolei patrząc na zachowanie głównych parkietów
giełdowych, to można prognozować wzmożoną końcówkę roku, nastawioną na zakupy.
Wszak, aby powrócić do szczytów z października, droga jest daleka, o czym
wspominałem tydzień temu. Trochę może pomóc korygująca się nieznacznie ropa,
obecnie wygląda na to, że wygenerowany silny sygnał kupna z 05.09.2007 słabnie,
choć nadal jest bardzo mocny.
Optymizmu może dodać również drugie
przybliżenie wzrostu PKB w III kw., który był lepszy od prognoz. Nie będę
szczegółowo komentował danych z rynku nieruchomości, gdyż trend spadkowy nadal
jest aktualny.
Niewątpliwie inwestorzy będą liniowo reagować na jakiekolwiek
sygnały Fedu dotyczące obniżki stóp procentowych. Jeśli jest szansa na obniżkę,
będą wzrosty.
Do piątkowych impulsów wzrostowych dodać można również
rekomendację Goldman Sachs'a dla akcji Hewlett-Packard'a
Surowce
Ropa naftowa w
kontraktach terminowych spadła w ujęciu tygodniowym o ponad 9%, a cena baryłki
kształtuje się obecnie na poziomie 89,4 dolara. Jest to największy tygodniowy
spadek od kwietnia 2005 roku. Przecena trwa właściwie od początku tego tygodnia,
kiedy to mieliśmy do czynienia z podejściem cen pod szczyt. Rynek nie był w
stanie wyznaczyć nowego wierzchołka, w związku z tym ceny zaczęły spadać. Jak
podał Departament Energii USA zapasy tego surowca spadły o 0,452 mln baryłek,
czyli 0,14%., do 313,15 mln baryłek. Analitycy spodziewali się spadku zapasów
ropy o 1 mln baryłek. W czwartek na rynek napłynęły informacje o wybuchu
rurociągu w USA, z którego doprowadzana jest ropa z Kanady do rafinerii. W
związku z tym wydarzeniem ceny ruszyły na północ, ale trzy z czterech rurociągów
zostały szybko ponownie otwarte, co ściągnęły ceny w dół. Głównym powodem
spadków są oczekiwania wobec krajów OPEC, które zbierają się 5 grudnia w
AbuDabi. Celem spotkania będzie debata o podwyższeniu poziomu produkcji tego
surowca. Arabia Saudyjska poinformowała już o zwiększeniu wydobycia o 9 mln
baryłek dziennie i ich moce produkcyjne nie są jeszcze w pełni
wykorzystywane. Z technicznego punktu widzenia ropa porusza się teraz w
kanale bocznym 89-98 dolarów za baryłkę. Ceny utworzyły formację podwójnego
szczytu, które są obecnie oporem do dalszych wzrostów cen. Notowania zbliżyły
się do linii wsparcia z 15 października, czyli poziomu 88,5 dolara. Przebicie
tego wsparcia, spowodowałoby prawdopodobnie kolejną obniżkę cen. Wydaje się
jednak, że ceny pozostaną w tym kanale dopóki nie poznamy decyzji krajów
OPEC.
Miedź zdrożała w tym tygodniu o 4,8%, a na giełdzie w Londynie za tonę
płaci się 7000 dolarów. Jest to największy tygodniowy wzrost od 10 tygodni.
Związane jest to z globalnymi zapasami tego surowca. Rezerwy miedzi monitorowane
przez Shanghai Futures Exchange spadły o 23% do poziomu 34,5 tys. ton. Jest to
najniższy poziom od początku marca tego roku. Oczywistym jest, że rynek zaczął
spekulować, iż Chiny zaczną zwiększać import tego surowca w nadchodzących
miesiącach, co podnosi ceny. Ponadto, pomaga tu powrót dobrego sentymentu na
globalnych rynkach akcji.
Złoto staniało od ostatniego tygodnia o ponad
4,5%, natomiast uncja kosztuje 787 dolarów. Związane jest to z sytuacją na rynku
walutowym, gdzie dolar zaczął odrabiać straty do euro. Ponadto, Goldman Sachs
opublikował prognozę, iż spadek kursów dolara do głównych walut ma się już ku
końcowi i zarekomendował sprzedaż złota. W ujęciu miesięcznym jest to pierwszy
spadek złota od czerwca br. Istnieje również dodatnia korelacja między ceną
złota a ropą. W pewnym stopniu spadki cen ropy wymusiły również obniżki cen na
"żółtym metalu". Podobnie jak na ropie, na wykresach cen złota utworzył się
podwójny szczyt, który sugerował spadki notowań. Złoto porusza się w kanale
bocznym na poziomie 775-840 dolarów za uncję i wydaje się, iż w następnym
tygodniu w tych widełkach będzie się poruszać.
Waluty
Tydzień na rynku
EUR/USD upłynął pod znakiem korekcyjnego umocnienia dolara. Po osiągnięciu w
poprzedni piątek rekordowych poziomów, nastąpił spadek kursu do 1,4710.
Na
krajowym rynku złotówka, po kilkutygodniowej korekcie, zyskała względem euro.
Kurs spadł o około 10 groszy w porównaniu z poprzednim tygodniem do 3,61.
USD/PLN w minionym tygodniu, po trzytygodniowej stabilizacji, spadł do poziomu
2,4419. Pozytywna wiadomość dla kredytobiorców posiadających kredyty walutowe
jest taka, że raty płacone w grudniu powinny być niższe niż te listopadowe.
Z informacji makroekonomicznych najciekawsza dla rynku polskiego jest ta o
podwyższeniu przez RPP stopy procentowej o 0,25% do 5%. Natomiast coraz częściej
mówi się o kolejnej obniżce stóp w USA. Jest to spowodowane brakiem dobrych
informacji z rynku nieruchomości - po raz kolejny odnotowano spadek sprzedaży
nowych domów.
Raport przygotowali: Marcin Bąk, Jarosław
Godyń, Tomasz Kacprzak, Michał Kurpiel, Jacek Pacholczyk, Adam Piotrowski,
Tomasz Ray-Ciemięga, Piotr Trzeciak, Paweł Zawistowski.