Tygrysy najbardziej lubią świeże podatki

Jacek Zalewski
09-01-2003, 00:00

Odpór, dany wczoraj przez wicepremiera i ministra finansów Grzegorza Kołodkę koncepcji liniowego PIT, nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem. Premier Leszek Miller już 19 grudnia, po posiedzeniu Rady Gabinetowej, w typowym dla siebie prześmiewczym tonie uznał podatek liniowy za propozycję oryginalną — tak oryginalną, iż w Europie niemal nieznaną...

Lewicowy rząd SLD-UP-PSL wszedł w rok 2003 z mocnym postanowieniem powrotu do ideowej linii, która na płaszczyźnie politycznej nie ma punktów stycznych z linią jednakowej stawki PIT dla wszystkich podatników. A zatem możliwość zbliżenia stanowisk rysuje się tylko na płaszczyźnie gospodarczej. Nierozstrzygnięty pozostaje teoretyczny spór w dwóch kwestiach: jak wprowadzenie liniowego podatku od dochodów osób fizycznych (przy jednoczesnej likwidacji wszelkich ulg) wpłynęłoby na dochody budżetu państwa, oraz co jest przyczyną, a co skutkiem w relacjach między podatkami a wzrostem gospodarczym.

Wczoraj profesor Grzegorz Kołodko po raz kolejny przeprowadził dowód, iż dzięki zamianie w ustawie o CIT liczby „24” na „27”, nastąpiła od 1 stycznia OBNIŻKA stawki podatku od dochodów firm. Potwierdza to, iż w założonym przez niego centrum TIGER (Transformation, Integration and Globalization Economic Research) obowiązują nie tylko dynamiczne zasady ekonomii, ale i własne prawidła arytmetyki. W związku z tym wszyscy postulujący, aby „Tygrys z ludzką twarzą” (wicepremier i minister finansów tak określił sam siebie w tytule najnowszej książki) OBNIŻAŁ podatki — powinni dobrze się zastanowić...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Tygrysy najbardziej lubią świeże podatki