Tylko 0,43 proc. zostało WIG do 30 000 pkt

Artur Szymański
opublikowano: 2005-07-28 00:00

W środę indeksy warszawskiej giełdy wzrosły po raz trzeci z rzędu, drugi raz z kolei poprawiając tegoroczny rekord. WIG20 zwyżkował o 0,96 proc. Cieszy wysokie zamknięcie sesji, inwestorzy po kilku dniach prób uporali się z poziomem 2153-2158 pkt, który poprzednio był nie do przejścia.

Zamknięcie środowych notowań zastało indeks blue chipów na pułapie 2164,65 pkt, najwyższym od połowy kwietnia 2000 r. Indeks szerokiego rynku ponownie poprawił rekord wszech czasów, osiągnąwszy 29 870,06 pkt. Do okrągłej bariery 30 tys. pkt brakuje wzrostu 0,43 proc. Do końca miesiąca zostały tylko dwie sesje. Można się więc spodziewać śrubowania rekordów przez fundusze, którym zależy na wykazaniu się przed klientami możliwie najlepszymi wynikami.

Pewne wątpliwości można mieć do stylu, w jakim były bite rekordy. Inwestorzy bowiem nie palili się do zakupów akcji. Obroty papierami spółek tworzących WIG20 podsumowano na 480 mln zł, co nie jest wartością imponującą. Naszej giełdzie wydatnie pomagał węgierski BUX, który poprawił szczyt hossy, rosnąc szybciej niż WIG20. Na plusach utrzymywały się też wskaźniki giełd Eurolandu. W takiej sytuacji indeksy GPW skazane były na wzrost, jednak nie można powiedzieć, by inwestorzy byli tym faktem rozentuzjazmowani.

Decyzja RPP o obniżeniu stóp procentowych o 25 pkt baz była zgodna z oczekiwaniami analityków i inwestorów, niemniej pomogła indeksom wyjść na nowe szczyty. Podejrzewam jednak, że i bez tego WIG20 kontynuowałby wzrost rozpoczęty w południe.

Z grona gigantów rynku przyzwoite wzrosty o 1,4 oraz 2,8 proc. zanotowały TP i Pekao. Mniejsze przypadły w udziale PKN Orlen i KGHM, PKO BP wręcz stracił na wartości. Indeksu nie prowadziły więc w górę największe spółki, lecz inne firmy, takie jak Computerland czy MOL. Nie wygląda to najlepiej w dniu, w którym poprawiono tegoroczne szczyty. Najwyższe obroty 87 mln zł zanotowano w przypadku walorów TP, która przed sesją podała zaskakująco dobre wyniki II kwartału. Także Bank BPH mile zaskoczył dokonaniami poprzedniego kwartału, ale nie wywołało to wśród inwestorów wzmożonej ochoty do handlu akcjami. Obroty wyniosły skromne 6 mln zł. Dzień przed podaniem wyników było to 110 mln zł.

Z dnia na dzień przyspiesza karuzela spekulacji akcjami Internet Group. Kurs poszybował o 16,7 proc. Ostatni mało zresztą znaczący komunikat spółka opublikowała 18 lipca. W ciągu pięciu ostatnich dni zwyżka przekracza już 70 proc. Spadek będzie bolesny, zwłaszcza dla tych, którzy teraz dopiero wskakują do pędzącego pociągu.