Czwartkowa sesja przyniosła drugi z kolei wzrost WIG20, ale styl zwyżki nie zachwyca. Na otwarciu wartość indeksu wyniosła 3217,3 pkt, zamknięcie wypadło 21 pkt niżej. Zamiast więc myśleć o windowaniu wskaźnika na coraz wyższe poziomy, inwestorzy musieli skupić się na obronie dorobku z pierwszych minut sesji. Niemniej czwartek przyniósł 0,81-procentowy wzrost głównego indeksu GPW. WIG, obrazujący kondycję całego rynku, ustanowił nowy historyczny szczyt 48 310,22 pkt.
Udany początek dnia zapewnił trzeci z kolei rekord amerykańskiego indeksu Dow Jones. Dobre wieści z USA nie na długo jednak przykuły uwagę inwestorów na GPW. Do utrzymania wysokiego poziomu z otwarcia potrzeba było bowiem świeżej gotówki. Inwestorzy woleli kupować akcje umiarkowanie tracące na wartości, nikomu natomiast nie paliło się do windowania ich wartości. Zwracają uwagę duże obroty walorami spółek z WIG20. Handel przekroczył 1,06 mld zł, czemu jednak towarzyszyło osuwanie wartości indeksu. Na wykresie powstała czarna świeca, co w połączeniu z wyższą aktywnością nie jest najlepszą wróżbą.
Uwaga inwestorów skoncentrowana była na czterech spółkach. To nie skłania do stawiania wiarygodnych prognoz. Największym wzięciem cieszyły się ponownie akcje Telekomunikacji Polskiej. Handel wyniósł 222 mln zł (dzień wcześniej 410 mln zł), a kurs poszedł górę o 4,3 proc., do 21,9 zł. Inwestorzy nie wyszli więc jeszcze spod wrażenia bardzo dobrych wyników opublikowanych w środę.
Dobry dzień mieli również posiadacze akcji największych spółek surowcowych. Walory PKN Orlen podrożały o 2,1 proc. do 48,68 zł przy obrotach 175 mln zł. O 5 mln mniejszy był handel papierami KGHM, które zyskały na wartości 3,9 proc. Za jedną akcję płaci się 113,7 zł. Kurs miedziowego kombinatu przerwał kiepską passę czterech sesji spadkowych.
Stawkę czterech spółek, wokół których koncentrowała się uwaga inwestorów, uzupełnia Bioton. Jednak biotechnologiczna firma jako jedyna w tym gronie zanotowała spadek notowań: o 4,5 proc. Handel wyniósł 165 mln zł. Inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków po tym, jak od 12 października wzbogacili się o 30 proc. Korekta jest więc uzasadniona. Królem spekulacji czwartkowej sesji został Atlantis z 63,8-procentowym wzrostem notowań. Gracze liczą zapewne, że „wydmuszka” stanie się drugim Energopolem, dzięki któremu na GPW pojawi się deweloper JW Construction. Na rynku krążą plotki, że na giełdę wybiera się spółka WAN.