Konkurs w JSW ogłoszono po tym, jak poprzedni prezes, Edward Szlęk, zrezygnował z przyczyn zdrowotnych. Niedługo potem do dymisji podał się też wiceprezes ds. finansowych. Dlatego konkurs obejmuje oba te stanowiska.

Spółka podaje, że na stanowisko prezesa zgłosił się jeden chętny, a na stanowisko szefa finansowych kandydatów jest dziesięciu.
Praca, która na nich czeka, na pewno nie należy do stabilnych. 25 października odbędą się wybory parlamentarne, które – patrząc historycznie – zawsze mają wpływ na obsadę zarządów spółek skarbu państwa. Do tego nowowybrani zarządzający „wejdą” w kadencję poprzedników, która kończy się już w maju 2016 r. Nie można też zapominać o trudnej sytuacji finansowej JSW. Po pierwszym półroczu jej strata wynosi ponad 620 mln zł.
Jeśli jedyny kandydat, który zgłosił się na stanowisko prezesa, nie będzie odpowiadał oczekiwaniom rady nadzorczej, konkurs zostanie zakończony bez rozstrzygnięcia. Obowiązki szefa firmy pełni dziś Józef Myrczek, oddelegowany z rady nadzorczej.