Tylko KGHM płynie pod prąd

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-07-31 10:07

Drożejąca miedź i twarde stanowisko zarządu w rozmowach ze związkowcami podbija notowania lubińskiej spółki na początku dzisiejszej sesji. Pozostałe walory z WIG20 tanieją lub nie zmieniają ceny, dlatego indeks o 1 proc. koryguje wczorajsze silne wzrosty.

Na giełdzie metali w Szanghaju cena miedzi wzrosła najmocniej od czterech tygodni po tym, jak Grupa Mexcico SAB podała, że nie ustaliła daty wznowienia produkcji w największej swojej kopalni Cananea. W Londynie cena surowca powróciła ponad poziom 8 tys. USD za tonę. Pozytywną informacją dla akcjonariuszy KGHM jest też brak zgody zarządu na podwyżki dla pracowników. Z pierwszej rundy negocjacji prezes firmy Mirosław Krutin wyszedł z tarczą. Nic więc dziwnego, że kurs kombinatu idzie w górę o 3,4 proc.

Tymczasem BRE spada o 1,5 proc. po wynikach zgodnych z oczekiwaniami. Pekao traci 2,7 proc., bo po euforii, związanej z wynikami BZ WBK, inwestorzy przypomnieli sobie chyba, że instytucja, kierowana przez Jana Krzysztofa Bieleckiego, jest typowana jako ta, która akura może rozczarować rezultatami drugiego kwartału. Opublikuje je jutro przed sesją. W sumie WIG20 spada o 1,1 proc. po 30 minutach sesji, spodziewane zatrzymanie szaleńczych zakupów stało się więc faktem.

Grupa Kęty dość spokojnie reagują natomiast na obniżkę prognoz na ten rok. Na poziomie przychodów i zysku netto szacunki zostały skorygowane o 16 proc. w dół.

W „Parkiecie” wiceprezes Ganta zapowiada rychłe rozpoczęcie pięciu projektów deweloperskich o łącznym PUM równym 60 tys m kw. Ich łączna wartość to 400 mln zł. Henryk Felisk mówi też o mniejszym zainteresowaniu mieszkaniami ze strony klientów w czerwcu i poprawie sytuacji od drugiej połowy lipca. Według DM PKO BP, w drugim kwartale spółka osiągnęła 413 mln zł przychodów (+26 proc.), z tego 92 mln zł ze sprzedaży mieszkań (10x więcej, niż rok temu), 21 mln zł EBIT (+450 proc.) i 16,5 mln zł zysku netto (wobec ledwie 2,3 mln zł przed rokiem). Gant lekko tanieje.

Inny deweloper – Orco Property Group – może mieć problem z wierzycielami. Według analityków Wood&Company, część wierzycieli z powodu niedawnego obniżenia ratingu papierów dłużnych spółki do poziomu spekulacyjnego, może się domagać wcześniejszego wykupu obligacji. Ma chodzić o kwotę 63 mln EUR. Firma zapewnia jednak, że nawet jeśli do tego dojdzie, ma gotówkę, by zaspokoić obligatariuszy.

Z kolei „Rzeczpospolita” pisze o problemach przedstawicieli branży z uzyskaniem kredytów na finansowanie inwestycji. Banki, takie jak PKO BP i Millennium, nie są skłonne na kredytowanie dużych projektów. Jakby jednak na zaprzeczenie tym słowom, Dom Development poinformował właśnie o otrzymaniu kredytów na łącznie 300 mln zł.

Problemy mogą mieć też przedstawiciele dwu innych pokrewnych branż: producenci i dystrybutorzy materiałów budowlanych (w dzisiejszym „PB” obszerny artykuł o tym, że minęła gorączka zakupów, a ceny niektórych wyrobów nawet spadają), a także firmy wykonawcze, przede wszystkim z branży drogownictwa i infrastruktury kolejowej. Tym ostatnim kłody pod nogi rzuca PKP Cargo. Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, przewoźnik zdecydował się na średnio 15 proc. podwyżkę cen świadczonych usług. To o tyle istotne, że właśnie głównie koleją transportuje się kruszywa, cement itp, wykorzystywane w inwestycjach infrastrukturalnych.

Niewesołą – aczkolwiek oczekiwaną - wiadomością jest też tymczasowa rezygnacja przez warszawski ratusz z budowy drugiego odcinka metra na warunkach, jakie podyktowali w przetargu oferenci (w tym m.in. giełdowy Mostostal Warszawa i PBG). Nowy przetarg ma zostać ogłoszony na przełomie września i października, a budowa ma się rozpocząć wiosną 2010 r. Oznacza to, że podziemną kolejką kibice nie będą dojeżdżać na mecze Euro2012. Na notowania spółek budowlanych na dzisiejszych spółek nie ma to jednak większego wpływu. Podobnie – nie ma reakcji na opublikowane przed sesją, porównywalne z ubiegłorocznymi, wyniki Instalu Lublin. Pod względem marż operacyjnych jest trochę lepiej, ale wyższe koszty finansowe spowodowały spadek zysku netto z 874 do 693 tys. zł.

Wśród innych małych spółek, które przed sesją opublikowały wyniki, za bardzo dobre należy uznać osiągnięcia Qumak-Sekom (kurs rośnie o 4 proc.) i Polnej (+8 proc.), a neutralne – Armatury Kraków (-2,7 proc.).