Tylko przepisy mogą zdetronizować diesla

Rozmawiał Marcin Bołtryk
opublikowano: 2014-06-12 00:00

Silniki wysokoprężne to ulubiony napęd służbowego auta. Nic tego nie zmieni. Oprócz rządowych zachęt.

„Puls Biznesu”: Klienci flotowi zauważyli już, że na rynku jest coraz więcej samochodów hybrydowych, które mogą być alternatywą dla silników diesla?

Michał Cierniak, dyrektor operacyjny LeasePlan Fleet Management Polska: Z pewnością, ale w sprawie wyboru konkretnego silnika do samochodów flotowych od lat niewiele się zmieniło. Decyduje cena. Analizuje się koszty aut o porównywalnym wyposażeniu, ceny wyposażenia dodatkowego. Kolejnym elementem jest dynamika, zużycie paliwa, częstotliwość wizyt serwisowych. Ostatnimi czasy coraz częściej bierze się uwagę również wielkość emisji CO 2. Od lat najczęściej wybieranymi silnikami są te o pojemności do dwóch litrów. Nie wydaje mi się, by najbliższym czasie miało się to zmienić.

KRÓL JEST JEDEN: Pozycji diesla we flocie niewiele dziś jest w stanie zagrozić — mówi Michał Cierniak, dyrektor operacyjny LeasePlan Fleet Management Polska. [FOT. ARC]
KRÓL JEST JEDEN: Pozycji diesla we flocie niewiele dziś jest w stanie zagrozić — mówi Michał Cierniak, dyrektor operacyjny LeasePlan Fleet Management Polska. [FOT. ARC]
None
None

Z naszych ostatnich testów („PB” z 21 listopada 2013 r. 222/2013, s. 18), wynika, że całkowity koszt posiadania auta z napędem hybrydowym może być sporo niższy niż z silnikiem Diesla.

Być może w określonych sytuacjach tak jest. Niemniej pozycji diesla we flocie niewiele dziś jest w stanie zagrozić. Według mnie tylko ewentualne zmiany w legislacji, które będą promowały napędy i rozwiązania proekologiczne, mogą znacząco wpłynąć na kryteria wyboru silników do samochodów flotowych w dużych firmach.

A w mniejszych?

Różnic raczej nie dostrzegam. Może z tym wyjątkiem, że międzynarodowe koncerny ze względu na politykę „proekologiczną” decydują się na auta z mniejszą emisją CO2. To bardziej branża, w której działa firma, ma wpływ na wybór marki i modelu. Są przedsiębiorstwa, w których auto jest częścią „wynagrodzenia” pracownika i to on może wybrać silnik.

Czyli diesel jest i będzie flotowym królem?

Na razie tak. W LeasePlan udział diesla to ponad 80 proc. i jego pozycja nie jest zagrożona. W najbliższym czasie nie przewiduję znaczącego wzrostu zainteresowania silnikami benzynowymi. Natomiast zmiana cen paliw na korzyść benzyny albo ewentualny wzrost kosztów serwisowania aut z silnikami wysokoprężnymi związany z wymaganiami Euro 6 mogą zmniejszyć udział diesli we flotach.

No i hybrydy…

Tak. Ale, jak wspominałem, wzrost popularności tego typu napędu bardzo zależy od podejścia władz centralnych czy lokalnych. To samo zresztą dotyczy samochodów o napędzie elektrycznym. Wsparcie rządowe dla ekologicznych napędów zwiększa sprzedaż wyposażonych w nie samochodów. Widać to na przykładzie rynków norweskiego i holenderskiego.

A co z małymi silnikami benzynowymi? Ostatnio producenci prześcigają się w proponowaniu takich właśnie rozwiązań.

Tzw. downsizing powoduje mniejszą emisję CO2, a tym część klientów jest zainteresowana. Ważna jest też cena zakupu, a auta z mniejszymi silnikami są tańsze. Poza tym dla takich aut mniejszy jest koszt ubezpieczenia. Silniki o pojemności 1-1,6 litra, zarówno benzynowe, jak i diesle, dostarczają ponad 100 KM mocy, pozwalają bardzo sprawnie poruszać się po drogach, spalają o 10-20 proc. mniej paliwa niż starsze konstrukcje. No i zachęty „eko” w Europie znajdują coraz więcej fanów.

A LPG we flotach jest popularne? Zwolennicy tego paliwa przekonują, że to doskonałe rozwiązanie.

Zainteresowanie LPG we flotach jest marginalne. Powodem są zbliżone koszty zakupu auta z LPG i auta z silnikiem Diesla. Ale konieczność częstszego serwisowania aut z instalacją LPG, przeglądy, w końcu wartość rezydualna, że to diesel jest dziś optymalnym rozwiązaniem dla flot. Tylko różnica cen paliwa przy uwzględnieniu pozostałych kosztów nie pozwala powalczyć o klientów flotowych. Instalacja systemu zasilania LPG wymaga również dosyć istotnej ingerencji w pojeździe, co niesie potencjalne ryzyko związane z usterkami.

Polska to rynek starych samochodów. Jak jest we flotach?

W LeasePlan Polska średni wiek auta to 38-39 miesięcy, ale mamy też takie, które dopiero wjechały na drogi — w maju było ich ponad 2500. Samochody ponadczteroletnie w najbliższym czasie będziemy zastępowali nowymi ze względu na wiek i przebieg. Na rynku CFM średni wiek auta flotowego jest podobny. Natomiast polski samochód służbowy jest zdecydowanie starszy. Są firmy, które często korzystają z aut o wiele dłużej niż klienci CFM. Kupują samochody za gotówkę lub leasingują, a następnie odkupują i nadal z nich korzystają, szczególnie z tych ze specjalistyczną zabudową.

ROZMOWA Z MICHAŁEM CIERNIAKIEM, DYREKTOREM OPERACYJNYM LEASEPLAN FLEET MANAGEMENT POLSKA