Tylko trzy huty mają szansę na zmiany

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2002-02-26 00:00

Dzisiaj Rada Ministrów ma zaakceptować program restrukturyzacji hutnictwa — aktualizacja 2002. Zgodnie z nim, w latach 2002-03 jedynie trzy huty mają szansę na rozpoczęcie programów inwestycyjnych.

Dziś rząd ma zaakceptować program restrukturyzacji hutnictwa — aktualizacja 2002. Z dokumentu wynika, że zaplanowane w połowie 2001 r. inwestycje koncernu Polskie Huty Stali, szacowane na blisko 2 mld zł, nie są możliwe do zrealizowania z powodu katastrofalnej sytuacji sektora. Dlatego w latach 2002-2003 resort gospodarki przewiduje jedynie modernizację gorącej walcowni w Hucie Sendzimira, uruchomienie linii powlekania blach w Hucie Florian i budowę walcowni walcówki stali jakościowych w Cedlerze. Inne przewidziane w rządowym programie z ubiegłego roku inwestycje, warte kolejny miliard złotych, zostaną przesunięte na lata 2004- -2010. Decyzja o ich realizacji będzie już w gestii PHS.

Warto jednak przypomnieć, że huty w krótkoterminowych programach restrukturyzacyjnych przewidują inwestycje, których przesunięcie sugeruje resort gospodarki. Lech Skrzypczyk, wiceprezes Huty Katowice, zapewnia, że spółka będzie dążyć do budowy linii ciągłego odlewania stali. Także Edward Nowak, wiceprezes HTS, w programie uzdrowienia przewiduje modernizację walcowni zimnej.

Zgodnie z projektem MG, zobowiązania sektora przez trzy kwartały 2001 r. wzrosły o 5 proc. — do 8,3 mld zł, a budżetowe — o 300 mln zł. Resort podkreśla w projekcie, że propozycje finansowego uzdrowienia sektora, zawarte w ustawie o restrukturyzacji hutnictwa (obligacje z Agencji Rozwoju Przemysłu i odroczenie płatności zobowiązań budżetowych) pozwolą na oddłużenie branży w niewielkim stopniu, nie przekraczającym 15 proc. sumy zadłużenia. Mimo to huty nie mają co liczyć na zwiększenie pomocy ze środków publicznych. O tym, w jaki sposób pozbyć się pozostałych długów, mają zdecydować zarządy stalowych spółek. Projekt sugeruje negocjowanie odroczeń płatności i konwersję długów (głównie wobec PKP, sektora energetycznego i dostawców surowców) na akcje PHS.

W tym przypadku huty też mogą jednak natrafić na pułapki. Resort infrastruktury nadzorujący funkcjonowanie kolei niechętnie patrzy na konwersję zobowiązań przewoźnika na akcje PHS.

— Chcemy, aby hutnictwo zapłaciło PKP należności jak najszybciej, przynajmniej znaczną część. Huty są winne kolei około 2 mld zł. Gdyby PKP miały te środki, byłyby w zupełnie innej sytuacji — mówi Mieczysław Muszyński, wiceminister infrastruktury.

MI będzie prowadzić z ARP negocjacje dotyczące uregulowania przez huty zobowiązań. Wśród możliwych rozwiązań są: emisja obligacji i kompensaty. Mieczysław Muszyński nie wyklucza też, że PKP będzie sprzedawać wierzytelności hut.

Ustawa o restrukturyzacji hutnictwa pozwala na taką operację jedynie za zgodą ministra infrastruktury. I wiele wskazuje na to, że przewoźnik otrzyma aprobatę. Małe są natomiast szanse na to, że ARP wykupi za obligacje należności PKP. Arkadiusz Krężel, szef agencji, wielokrotnie podkreślał, że środki uzyskane z emisji zostaną przeznaczone na wykupienie zobowiązań hut wobec wierzycieli finansowych.

Okiem eksperta

Połączenie nie wystarczy

Branża liczy na to, że Komitet Rady Ministrów zarekomenduje rządowi program restrukturyzacji stalowego sektora. Bardzo trudna sytuacja hut wymaga zdecydowanych i konsekwentnych posunięć, a powinny one dotyczyć głównie konsolidacji i oddłużenia spółek.

Samo połączenie hut nie wystarczy na pokrycie długów czy poprawę płynności finansowej, ale daje szansę na redukcję kosztów w sferze zaopatrzenia, produkcji, dystrybucji. Powołanie PHS umożliwi podjęcie procedury oddłużenia hut, przynajmniej wobec wierzycieli publiczno-prawnych, i stworzy lepszą pozycję do rozmów z pozostałymi.

Obecne światowe spowolnienie gospodarcze i presja na redukcję nieefektywnych mocy produkcyjnych w krótkim okresie obnaży słabe strony, a nieefektywne podmioty wyeliminuje z rynku.

Sprawę modernizacji należy pozostawić inwestorom, należy z nimi rozmawiać po zakończeniu procesu naprawy.

Romuald Talarek

prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej