Tym razem korekta będzie już głębsza

Katarzyna Płaczek
opublikowano: 2007-06-11 00:00

Korekta przychodzi zwykle w najmniej odpowiednim czasie. U nas początkowo przyjęła postać umiejętnej dystrybucji, ale za oceanem podaż była bardziej zdeterminowana. Dzień przerwy na warszawskim parkiecie w ubiegłym tygodniu nie był dobry dla inwestorów, którzy zostali z akcjami. Wydaje się, że tym razem korekta zmieni charakter z horyzontalnego ruchu na południowy. A dzień przerwy, z jakim mieliśmy do czynienia w minionym tygodniu, sprawił, że gracze zamiast odpoczywać, martwili się o swój kapitał. Przełożyło się na dynamikę spadku, zwłaszcza odczuwalną na spółkach z mWIG40.

Zacznijmy jednak może od rynku amerykańskiego. Tam indeks DJIA dość szybko zaczął oddawać wypracowane z mozołem zyski. Powstał sygnał sprzedaży — została złamana linia SK-15 (13 551 pkt). Przewaga na wykresie czarnych świec nie pozostawia wątpliwości, kto rządzi na tym rynku. Indeksy szukają wsparcia, ale na bieżących poziomach jest z tym problem. Ratunku możemy szukać jedynie w SK-45, która przebiega na wysokości 13 174 pkt. Bariera popytowa wyznaczana na tym poziomie może jednak nie utrzymać naporu podaży. Może się okazać, że byki nie będą w ogóle bronić tego poziomu.

Problem z wytworzeniem większego popytu może się wiązać chociażby z brakiem wolnej gotówki. Wystarczy spojrzeć na niepokojące z tej perspektywy dane dotyczące rekordowo niskiego stanu gotówki w amerykańskich funduszach. Na koniec maja gotówka stanowiła raptem 3,6 proc. aktywów funduszy. A to oznacza, że trudno będzie stworzyć barierę popytową, bo nie ma za co. Z drugiej strony w razie wycofywania pieniędzy przez klientów fundusze będą musiały sprzedawać akcje, co może napędzać spadki. Zdecydowanie silniejsze wsparcie jest na poziomie 12 800 pkt. Wyznaczają je SK-100 oraz poprzednie szczyty z lutego.

Trudno raczej sądzić, że taka przecena na rynku amerykańskim nie będzie miała znaczenia dla naszych indeksów. Co prawda, udało się uniknąć paniki na piątkowej sesji, jednak nie udało się zamknąć ukształtowanej na otwarciu luki bessy, która stanowi potwierdzenie dla wcześniejszej czarnej świecy. Taki układ sugeruje, że także w Warszawie byki ustąpią nieco pola niedźwiedziom. Wsparcia dla WIG20 pokrywają się z okrągłymi poziomami 3600 pkt oraz 3500 pkt. Na poziomie 3480 pkt przebiega SK-100, która z dużym prawdopodobieństwem będzie testowana w najbliższym czasie.

Co mÓwiĄ kontrakty

WaŻne 3615 pkt

Nasz system transakcyjny nieco zaspał i nie wytworzył jeszcze sygnału sprzedaży. Nastąpi to wraz ze złamaniem SK-15, czyli poziomu 3615 pkt, przez WIG20. Ciekawie tymczasem zachowuje się baza (różnica między wartością kontraktów a WIG20), która tym razem ma tendencję do rozszerzania się po stronie dodatniej (około 15 pkt). Ja jednak jestem obecnie daleka od optymizmu.