Tymbark coraz bliżej inwestora
— Pozyskanie strategicznego inwestora branżowego jest dla Tymbarku sprawą ważną, pod warunkiem jednak, że nie będzie to wrogie przejęcie. Rozglądamy się za inwestorem, który może pojawić się bardzo szybko — przyznaje Julian Pawlak, prezes Podhalańskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Spożywczego Tymbark.
Prezes Pawlak nie chciał jednak ujawnić nazw zainteresowanych firm. Po pierwszym kwartale tego roku Tymbark stracił netto (wynik skonsolidowany) ponad 3,4 mln zł, przy sprzedaży na poziomie 46,6 mln zł. Sprzedaż spółki wzrosła w porównaniu z podobnym okresem ubiegłego roku o 33 proc. W tym roku firma, wchodząca w skład NFI Progress, zamierza wyprodukować około 70 mln litrów soków i napojów. Obecnie w tym segmencie rynku ma 6-7,5--proc. udział. Stawia to Tymbark w pierwszej piątce producentów. Zdaniem prezesa Pawlaka, w 1999 roku zysk netto przedsiębiorstwa wyniesie 1,2 mln zł, przy sprzedaży około 162 mln zł. Spółka prawie całą produkcję kieruje na polski rynek, śladowe jej ilości trafiają do USA, Kanady i Japonii.
— W tym roku na inwestycje wydamy około 4-6 mln zł, głównie na poszerzenie sieci dystrybucji i wymianę części urządzeń — mówi Julian Pawlak.
W spółce trwa restrukturyzacja, która zakończy się w listopadzie. Liczba pracowników, dziś sięgająca 740, zostanie zredukowana o około100 osób. PM