Coraz częściej praca tymczasowa staje się furtką do zdobycia etatu. Jeszcze kilka miesięcy temu zaledwie 5 proc. pracowników tymczasowych otrzymywało oferty pracy od firm, do których byli oddelegowywani. Dziś pracodawcy deklarują chęć nawiązania stałej współpracy z wynajmowanymi pracownikami. W lipcu firma Prettl Appliance Polska zatrudniła na stałe 100 osób, które wcześniej przez rok z nią współpracowały. Czasownicy są atrakcyjni dla przedsiębiorstw, do których byli delegowani, ponieważ znają już specyfikę pracy oraz odbyli część szkoleń. Zmienia się również profil przejmowanych pracowników. Zdaniem Macieja Kozickiego z agencji Job, dotychczas byli to głównie specjaliści z wyższymi kwalifikacjami. Teraz również mniej wykwalifikowana załoga.