Tysiące pomysłów na miliony mieszkań

Adam Sofuł
opublikowano: 2007-06-14 00:00

O budowie 3 mln mieszkań wspominają tylko satyrycy, ale idei tej jeszcze nie skreślił minister budownictwa, który kipi pomysłami jej realizacji. Brawa za optymizm, ale tylko za to, bo każdy pomysł ministra wygląda atrakcyjnie, dopóki mu się bliżej nie przyjrzeć.

Kluczem do sukcesu miały być dopłaty do kredytów. Teraz minister Aumiller stawia na partnerstwo publiczno-prywatne. O tym, że w Polsce buduje się więcej mieszkań niż niegdyś, decydują wzrost zarobków i dostępny kredyt. Żaden z tych czynników nie jest zasługą ministra budownictwa. Wszelkie rządowe programy rozwoju budownictwa miały wyłącznie walor propagandowy, by wspomnieć tzw. kredyty Marka Pola. Na liczbę oddawanych do użytku mieszkań nie wpływały. Przyspieszyć inwestycje mieszkaniowe można, ale trzeba do tego znacznie mniej spektakularnych działań — zmniejszanie biurokracji, uporządkowanie gospodarki gruntami. Z takimi działaniami trudno jednak trafić na czołówki gazet.

Andrzej Aumiller nie jest pierwszym ministrem, który chciałby zostawić Polskę murowaną. Od czasów Kazimierza Wielkiego ta sztuka jakoś nikomu się nie udała, a nawet w przypadku ostatniego piastowskiego króla ta ocena była na wyrost. Polska stała się murowana znacznie później. Teraz też na miliony mieszkań poczekamy dłużej, niż to się ministrowi wydaje.