Tyszkiewicz o „bezczelności ministra finansów”

DI
opublikowano: 2016-01-29 09:19

Wczorajsza konferencja przedstawicieli rządu w sprawie 500+ wzburzyła nowosolskiego samorządowca. „Teraz za kłopoty z realizacją programu rząd winę zrzuci na samorządy, które będą miały około 2 tygodnie na przygotowanie tej trudnej operacji” – opisuje prezydent miasta.

Wadim Tyszkiewicz, blog osobisty:

Bezczelność ministra Szałamachy dzisiaj sięgnęła zenitu. Na konferencji prasowej odesłał on rodziców dzieci po 500 zł do wójtów, burmistrzów i prezydentów, którzy mają "zapędzić swoich urzędników do roboty". Do jakiej roboty? Do roboty Pan minister finansów niech najpierw zapędzi swoich kolegów partyjnych i swoich urzędników. Do dziś rząd nie przedstawił ostatecznego projektu ustawy, nie ma konkretów, nie ma pieniędzy w gminach, nie ma wytycznych, nie ma stanowisk do obsługi interesantów, nie ma sprzętu i nie ma systemu informatycznego do obsługi milionów ludzi... Jak mawia klasyk: "nie ma niczego". W gminach mamy ZERO! A trzeba będzie wydać miliony decyzji administracyjnych, rozstrzygnąć spory między skłóconymi rodzicami, przelać pieniądze, wypłacić do ręki....

Panu wicepremierowi (zachowano pisownię oryginalną - przyp. red.) coś się pomyliło, rząd to rząd, a samorząd to samorząd. Wypłata tych pieniędzy nie jest zadaniem własnym samorządów, a co najwyżej zleconym, które trzeba przygotować i sfinansować. Program 500+ jest kompletnie nieprzygotowany i był politycznym wytrychem do władzy za publiczne, nasze pieniądze. Teraz za kłopoty z realizacją programu rząd winę zrzuci na samorządy, które będą miały około 2 tygodnie na przygotowanie tej trudnej operacji. (…) Jak można winę za swoją nieudolność i nieodpowiedzialność przerzucać na innych? 1 kwietnia zacznie się i ludzie nie dadzą się nabrać na prima aprilis.