Dzięki temu zabiegowi Uber chce doprowadzić do legalizacji swojej działalności w Korei Południowej.

W ubiegłym roku Uber zaczął pobierać opłaty za korzystanie z jego usług. Z tego powodu prezes Tavis Kalanick oraz południowokoreański oddział firmy zostały oskarżone o łamanie krajowego prawa, zakazującego oferowanie przewozu osób bez odpowiedniej licencji.
- Chcemy aktywnie pracować, by osiągnąć consensus i pierwszym krokiem będzie wycofanie się z opłat – powiedział kierujący północnoazjatyckim biznesem Allen Penn.
