Uber wchodzi na giełdę

opublikowano: 09-05-2019, 22:00

Zaplanowany na 10 maja debiut spółki na nowojorskiej giełdzie budzi duże emocje. I niepewność po klapie, jaką zaliczył rywal.

Będzie to prawdopodobnie największa pierwsza oferta publiczna (IPO) na świecie od debiutu holdingu Alibaba w 2014 r. Wówczas wartość sprzedanych akcji wyniosła 25 mld USD, teraz przy cenie 50 USD (widełki to 44-50 USD) i objęciu przez inwestorów wszystkich akcji IPO może mieć wartość 9 mld USD. Oznaczałoby to wycenę biznesu Ubera na poziomie 90 mld USD. Jak przypominają analitycy DM TMS Brokers, jeszcze jesienią ubiegłego roku bankierzy inwestycyjni oceniali, że Uber może być wart nawet 120 mld USD. W kwietniu wycena zmalała do 100 mld USD.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

„Tym samym obecna, dwucyfrowa wartość spółki nasuwa pytanie, czy Uber nie rozczaruje, podobnie jak Lyft. Marcowy debiut tego ostatniego wypadł blado, gdyż po wysokim otwarciu (około 20 proc.) kurs zaczął się gwałtownie osuwać, by już drugiego dnia notowań spaść poniżej ceny z IPO. Tak zwany efekt Lyfta może dotknąć także jego największego rywala, szczególnie w obliczu ostatnich problemów spółki” — uważają eksperci DM TMS Brokers.

Sebastian Trojanowski, zarządzający portfelami w TMS, uważa, że głośne debiuty często odbywają się w oparach przesadnego optymizmu.

Skutkuje to dużymi przecenami cen ich akcji w ciągu kilku miesięcy, gdy tylko pojawią się rysy na prognozach wzrostu. Często nad kursem wisi też podaż akcji pracowniczych i menedżerskich. Uberowi część uczestników rynku wypomina słabnące tempo wzrostu, straty, jakie wciąż ponosi, a także strajki pracowników, domagających się wyższych wynagrodzeń. Analitycy DM TMS nie wykluczają jednak, że wycena firmy na potrzeby IPO została tak ustalona, by zwiększyć prawdopodobieństwo wielkiego giełdowego sukcesu.

Uber miał możliwość przeanalizować całą dostępną dokumentację finansową związaną z marcowym debiutem rywala. Być może właśnie dlatego wycena firmy jest nieco niższa, ale dzięki temu również bardziej realistyczna dla inwestorów. (…) Możliwe jest więc, że Uber również celowo zaniża ceny, aby pozytywnie zaskoczyć po debiucie” — dodają analitycy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu