Ubezpieczenia turystyczne kuleją

O 56 proc. wzrosła liczba wniosków o interwencję Rzecznika Finansowego w sprawie ubezpieczeń turystycznych.

pada liczba skarg konsumentów na ubezpieczenia turystyczne dotyczące kosztów leczenia. Rośnie natomiast niezadowolenie podróżnych z ubezpieczeń kosztów rezygnacji z podróży i bagażu.

— Jeszcze pięć lat temu ponad 80 proc. skarg na ubezpieczenia turystyczne dotyczyło problemów z pokrywaniem przez ubezpieczycieli kosztów leczenia. Dziś nadal dotyczy tego co czwarty wniosek o interwencję, ale zaczęły dominować [jest ich ok. 30 proc. — red.] sprawy związane z pokryciem kosztów rezygnacji z podróży. Rośnie też znaczenie zgłoszeń związanych z ubezpieczeniami bagażu, których jest około 25 proc. — mówi Krystyna Krawczyk, dyrektor wydziału klienta rynku ubezpieczeniowo-emerytalnego.

Touroperatorzy mają obowiązek dystrybucji ubezpieczeń kosztów leczenia oraz następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). Pozostałe polisy są dobrowolne. W lipcu wchodzą w życie znowelizowane przepisy ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach, które poszerzają obowiązek udzielania podróżnemu informacji o ubezpieczeniu od kosztów rezygnacji.

— Powtórzenie i poszerzenie zakresu obowiązków informacyjnych dowodzi, że jest z tym problem. Dostrzegamy to w skargach — mówi dyrektor RzF.

Gdzie najczęściej sprzedawane są polisy turystyczne?

— Nie mamy takich danych, natomiast ubezpieczenia turystyczne są na tyle prostym produktem, że mogą być sprzedawane w zasadzie wszelkimi kanałami dystrybucji. Takie jest też oczekiwanie klientów. Dlatego dostępne są online, u agentów ubezpieczeniowych, u agentów turystycznych, gdzie można je nabyć niezależnie od wycieczki turystycznej. Sprzedaż odbywa się również za pomocą Facebooka — mówi Renata Orzechowska, ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), która reprezentuje interesy całej branży.

Jak zauważa Aleksander Daszewski, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego, decydując się na wycieczkę z biurem podróży, kupujemy zwyklepodstawowy zakres ochrony (koszty leczenia i NNW), wynikający z ustawy, która nie określa minimalnych wartości sum gwarancyjnych. RzF wielokrotnie apelował do ustawodawcy w tej sprawie.

— Tę samą imprezę turystyczną można znaleźć u dwóch różnych touroperatorów w innej cenie. Skąd różnica? Z ubezpieczenia — podkreśla radca prawny.

Zdaniem ekspertki PIU, wiele zakładów ubezpieczeń udziela biurom podróży wytycznych, jak powinien wyglądać proces sprzedaży ubezpieczeń turystycznych.

— Nie zbieramy skarg i reklamacji, natomiast faktycznie, kupując wycieczkę przez biuro podróży, rzadko myśli się o ubezpieczeniu i rzadko zadaje się na ten temat pytania touroperatorowi. Dlatego warto pamiętać o tym, że otrzymując przy wycieczce ofertę ubezpieczeniową, należy zadać przedstawicielowi biura podróży cztery podstawowe pytania: Do jakiej kwoty jestem ubezpieczony? Czy jest opcja rozszerzenia ubezpieczenia? Czy obejmuje ono uprawianie sportu? Czy objęte są nim choroby przewlekłe? — apeluje Renata Orzechowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ubezpieczenia / Ubezpieczenia turystyczne kuleją