Ubezpieczeniowy gigant założył spółdzielnię

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2012-07-02 00:00

Vienna Insurance Group robi rewolucyjne porządki w szkodach. Zaoszczędzi — i na kosztach, i na VAT.

Ubezpieczeniowa Compensa pozbywa się pionu odpowiedzialnego za likwidację szkód. W piątek sprawą zajęło się walne zgromadzenie spółki należącej do Vienna Insurance Group (VIG). Nie wiąże się to jednak z ograniczaniem działalności towarzystwa.

Od września pion zostanie włączony do VIG Ekspertu. To spółdzielnia, która ma przejąć likwidację szkód od ubezpieczycieli majątkowych, wchodzących w skład VIG Polska (czyli Compensy, Interrisku, Benefii i PZM).

— Głównym celem powołania do życia spółdzielni jest chęć standaryzacji organizacji, procesów i procedur w ramach VIG Polska. Ma to dać na poziomie grupy realne oszczędności — mówi Michał Makarczyk, prezes VIG Ekspert.

Jego zdaniem, istotny jest także walor podatkowy. Jeśli spółdzielnia wykonuje usługi wyłącznie na rzecz członków — a tak działa VIG Ekspert — nie ma konieczności naliczania VAT.

Jest to ważny element układanki, bo likwidacja szkód ubezpieczeniowych boryka się z niejasnymi przepisami podatkowymi. Do końca nie wiadomo, kiedy takie usługi powinny być obłożone VAT, a kiedy nie.

— Każde z towarzystw jest na innym etapie przekazywaniastruktur do spółdzielni. Najbardziej zaawansowana jest Compensa. Natomiast InterRisk czeka jeszcze proces centralizacji likwidacji szkód, po którym struktury tego ubezpieczyciela przejdą do VIG Ekspert — podkreśla Michał Makarczyk.

PZM jest z tej wyliczanki wyjęty, bo w lipcu ma zostać przejęty przez InterRisk. Z kolei Benefia korzystała z zewnętrznej likwidacji szkód. Pod względem technologicznym najbardziej zaawansowane zmiany zachodzą w Compensie. Towarzystwo wdraża elektroniczną teczkę szkody, która po zmianach organizacyjnych będzie używana także przez inne spółki z grupy VIG. Docelowo spółdzielnia ma zatrudniać prawie 600 osób.

— Z naszych planów wynika, że by zaspokoić potrzeby całej grupy, potrzebujemy około 230 rzeczoznawców, w tym 170 do szkód komunikacyjnych. Dzięki przejęciu do spółdzielni innej spółki z grupy — Auto-Ekspert — mamy obecnie ponad 150 rzeczoznawców, co pokazuje, że będziemy nadal zatrudniać nowych pracowników — mówi Michał Makarczyk.

Zastrzega, że spółdzielnia nie przejmie w całości likwidacji szkód od swoich członków. Trafią do niej szkody o charakterze masowym — komunikacyjne i majątkowe, a towarzystwa nadal będą zajmowały się szkodami korporacyjnymi i finansowymi. Oznacza to, że ubezpieczyciele pozostawią u siebie komórki do likwidacji takich szkód.

— Centralizacja procesu likwidacji szkód jest efektywnym rozwiązaniem. Przyniesie oszczędności, wynikające z efektu skali i większe możliwości negocjacji z dostawcami i usługodawcami. Skorzystają na tym także klienci, bo zostaną wprowadzone jednolite standardy dla wszystkich spółek VIG Polska — mówi Tomasz Piankowski, ekspert z firmy doradczej Deloitte.

Jego zdaniem, jest to jedna z największych zmian organizacyjnych w zakresie likwidacji szkód w historii polskiego rynku ubezpieczeniowego. Pod względem wyzwania można ją porównać z reformami, które w ostatnich latach były wprowadzane w PZU i Warcie.

— Jednym z największych obszarów ryzyka są zmiany związane z procesem centralizacji. Ale, jak pokazują doświadczenia, jeśli transformację przeprowadzi się stopniowo, ryzyko jest znacząco zminimalizowane — podkreśla ekspert Deloitte.