Ubezpieczyciel, czyli doradca

Materiał partnera cyklu
12-06-2012, 00:00

Produkty finansowe

Aby ubezpieczenie rzeczywiście spełniało swoją rolę i minimalizowało ryzyka zarówno dla przedsiębiorcy, jak też dla ubezpieczyciela, obie strony powinny współpracować. Najważniejszym efektem współdziałania będzie większa stabilność prowadzonej działalności, na której można budować wzrost biznesu.

Na rozwiniętych rynkach Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych koszt dodatkowych niewynikających wprost z przepisów prawa zabezpieczeń sięga nawet kilku procent wartości inwestycji. W Polsce ta wartość mierzona jest najczęściej w promilach. Właśnie dlatego towarzystwa ubezpieczeniowe coraz częściej aktywnie badają ryzyka związane z działaniem swoich klientów — i doradzają, jak zmniejszyć ryzyko.

Konsultacje z klientami często zdarzają się już na etapie projektowania nowych inwestycji. Pozwala to np. zastosować dodatkowe urządzenia p. pożarowe, które pozwolą na zastosowanie lżejszej konstrukcji ścian. Zastosowanie się do rekomendacji ubezpieczycieli często nie tylko obniża ryzyko zajścia zdarzenia o charakterze katastrofy, ale zwiększa też efektywność parku maszynowego firmy: choćby przez zmniejszenie liczby awarii. Po wdrożeniu rekomendowanych zabezpieczeń składka ubezpieczenia jest również niższa.

Drugim istotnym elementem współpracy firmy z ubezpieczycielem jest doradztwo w obszarze tzw. małych zdarzeń. Pojedynczo nie muszą one wpływać na prowadzoną działalność, ale po zsumowaniu mogą stanowić istotny element w budżecie każdego klienta. Dlatego tak ważne jest, aby dzielić odpowiedzialność i przenosić na ubezpieczyciela tylko te najpoważniejsze ryzyka. W przeciwnym razie likwidacja każdej szkody, niezależnie od jej wagi, powoduje, że składki mogą z roku na rok dramatycznie rosnąć. Ponadto nierozważna polityka ubezpieczeniowa może doprowadzić do utraty kontroli przez przedsiębiorcę nad drobnymi zdarzeniami. Mogą to wykorzystać pracownicy lub osoby trzecie, nadużywając ochrony ubezpieczeniowej w celu osiągnięcia indywidualnych korzyści. Sztandarowymi przykładami tego typu są szkody w myjniach samochodowych lub te, za które odpowiedzialni są zarządcy dróg.

Doświadczenia ubezpieczycieli warto wykorzystać przy rozwijaniu biznesu od samego początku: współpraca opłaci się na pewno. Wtedy istnieje też możliwość optymalizacji działań w zakresie realnej ochrony przed ryzykiem, a to przekłada się na niższą składkę.

Krzysztof Grelewicz

jest Dyrektorem Biura Ubezpieczeń Klientów Strategicznych w STU Ergo Hestia, ekspertem od ubezpieczeń dużych ryzyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera cyklu

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ubezpieczyciel, czyli doradca