PZU reorganizuje informatykę i chce ograniczyć wydatki — tak ubezpieczyciel uzasadnia decyzje dotyczące zleceń dla Prokomu.
Nowa organizacja biura informatyki, centralizacja systemów i zakupów, zmniejszenie liczby niepotrzebnych aplikacji, ograniczenie kosztów, orientacja na klienta. To, według zapowiedzi Mirosława Szturmowicza, członka zarządu PZU od spraw IT, główne działania ubezpieczyciela w zakresie informatyki na najbliższe lata. Szef IT ubezpieczyciela nie chciał w bezpośredni sposób odnieść się do podanych wczoraj przez „PB” informacji o rezygnacji z zakupu Excee da — głównego systemu dla PZU od konsorcjum Prokomu i CSC. Według informacji „PB”, zamiast tego, nie inwestując wiele, PZU chce scentralizować Insurera — obecnie używany system wdrożony i utrzymywany przez Prokom. Przez to zadania (i zarobki) konsorcjum Prokomu-CSC mogą być znacznie ograniczone.
— Istotna zaleta Insurera jest taka, że on działa. Ważniejsze (od zakupu Exceeda — red.) są decyzje w zakresie projektów, których nie mamy, a nie wymiana systemu głównego, który PZU posiada — mówi Mirosław Szturmowicz.
Szef IT PZU stwierdził też, że nie ma konfliktu z Prokomem z tego powodu, a konsorcjum nadal dużo robi w PZU. Mimo to kurs gdyńskiego integratora wczoraj spadał.
Cięcia i zacięcia
Mirosław Szturmowicz zapowiedział, że PZU wkrótce wybierze technologię dla centralnej bazy danych klientów („PB” pisał o tym wczoraj, szanse mają amerykańskie DWL i Oracle). Ubezpieczyciel jest w trakcie wdrożenia pilota centralnego systemu finansowo–księgowego, rozwija i centralizuje aplikację dla agentów, chce scentralizować zakupy oraz rozwinąć system likwidacji szkód majątkowych.
— Mamy 700 tys. zgłoszonych szkód komunikacyjnych rocznie, więc dobry system do ich obsługi jest niezbędny — uzasadnia Mirosław Szturmowicz.
PZU całkowicie zreorganizowało biuro informatyki. Zamiast jednej jednostki są cztery: relacji z klientami wewnętrznymi, biuro procesu wytwórczego, eksploatacji oraz architektury systemów informatycznych.
— Ważnym elementem ładu informatycznego będzie też centrum informatyzacji grupy — jednostka, która ma w większym stopniu wykorzystać potencjał naszych informatyków — mówi szef IT PZU.
Mirosław Szturmowicz zapewnia, że jednymi z jego głównych celów jest ograniczenie kosztów i monitoring tego, co w PZU się dzieje. Słowem: zapanowanie nad bałaganem. Centralizacja procesów i zakupów ma dać wymierne oszczędności i sprawić, że pieniądze nie będą uciekać bocznymi drzwiami.
Ruch w aplikacjach
Szef IT w PZU nie chciał podać kosztów informatyzacji, budżetu IT czy obecnych kosztów utrzymania systemów.
— Są na pewno za duże. W ciągu dwóch lat chcemy ograniczyć liczbę aplikacji o 2/3 i zredukować koszty utrzymania IT o 20-25 proc. — szacuje.