Ubezpieczyciele boją się przeregulowania rynku

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2002-04-17 00:00

Firmy ubezpieczeniowe obawiają się zbyt dużych kompetencji nowego urzędu, a ponadto... upolitycznienia KNUiFE.

Paweł Dangel

prezes Allianz Polska

- Od KNUiFE oczekuję otwartości i zrozumienia specyfiki rynku ubezpieczeniowego. Oczywiście głównym zadaniem nadzoru jest kontrola stabilności finansowej towarzystw i tego, czy stosują się do przepisów prawa. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie na rynek w perspektywie długoterminowej, a nie koncentrowanie się tylko na bieżących sprawach. Ważna jest też wymiana informacji. Nie jest dobrze, jeżeli jesteśmy zaskakiwani z dnia na dzień nowymi rozporządzeniami lub też do opinii publicznej przedostają się nie uzgodnione i jednostronne informacje dotyczące zakładów ubezpieczeń.

Moim osobistym życzeniem jest, by komisja pozostała wyłącznie merytoryczna.

Jan Rościszewski

prezes TUnŻ Cardif Polska

- Nadzór powinien inicjować rozsądne i dobre prawo, nie będące jednak tylko odwzorowaniem projektów dyrektyw europejskich, o których dodatkowo nie wiadomo, czy wejdą w życie.

W zakresie nadzoru konieczne jest uważne śledzenie praktyki w bardziej rozwiniętych państwach, tak by uniknąć niebezpieczeństwa przeregulowania. Mogłoby to bowiem spowodować nawet regres w wysokości przypisu składki.

Jerzy Wysocki

prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń

- Dla ubezpieczycieli najważniejsze jest, by nadzór był skuteczny, profesjonalny i apolityczny. Skuteczność powinna przejawiać się w tym, że niebezpieczeństwo zagrożenia stabilności finansowej zakładu będzie rozpoznawane szybko, a niezbędne decyzje nie będą podejmowane zbyt późno. Obecne przepisy dają KNUiFE bardzo szerokie uprawnienia i dlatego skuteczne — nie prowadzące jednak do przeregulowania rynku — działanie nadzoru jest tak istotne.