Innowacyjny kanał sprzedaży lub science-fiction — różnie oceniany jest pomysł BRE Ubezpieczenia. Jednak dzięki firmie, która jako pierwsza na rynku planuje wykorzystać nowoczesne komórki do sprzedaży polis, smartfonowa rewolucja wdziera się do branży ubezpieczeniowej.
— W ciągu kilku dni uruchomimy sprzedaż ubezpieczeń za pośrednictwem aplikacji na smartfony i tablety. Jako pierwszy produkt zaoferujemy polisy turystyczne — mówi Paweł Zylm, prezes BRE Ubezpieczenia.
Jeśli będą cieszyły się zainteresowaniem klientów, spółka wprowadzi do oferty kolejne produkty, jak np. polisy mieszkaniowe. Według prezesa, przez smartfony będzie można sprzedawać każdy rodzaj ubezpieczenia o prostej konstrukcji, którego zakup będzie wymagał zaledwie kilku kliknięć i płatności on-line. Docelowo firma będzie chciała stworzyć mobilne centrum sprzedaży ubezpieczeń.
— Coraz więcej osób korzysta ze smartfonów, a Polacy wyróżniają się pod tym względem w Europie. Stąd bierze się nasze zainteresowanie tym kanałem sprzedaży — mówi Paweł Zylm.
Potwierdzają to dane rynkowe, według których Polacy są zakochani w smartfonach. Według szacunków firmy Strategy Analytics, w 2013 r. dogonimy pod tym względem Europę Zachodnią i co drugi telefon używany na polskim rynku będzie smartfonem. Obecnie jest nim co trzecie urządzenie.
Mimo tak dobrych perspektyw branża sceptycznie podchodzi do telefonów jako kanału sprzedaży.
— Na razie należy traktować te rozwiązania jako ciekawostkę, jednak nie wolno lekceważyć — mówi Paweł Wróbel, szef komunikacji w Generali. Nie chodzi jednak o samą sprzedaż, ale o możliwości, jakie oferuje smartfon przy usługach assistance. Na przykład dzięki geolokalizacji ułatwia on zdalne wezwanie pomocy drogowej. Takie rozwiązania są już obecne na polskim rynku. Swoim klientom oferuje je PZU i Warta. Taką samą możliwość zaoferuje także BRE Ubezpieczenia.
— Z takiego rozwiązanie nie korzysta jednak znaczący odsetek klientów — mówi Grzegorz Goluch, prezes PZU Pomoc.
Jego zdaniem, główną barierą jest fakt, że najpierw trzeba świadomie ściągnąć i zainstalowaćaplikację ubezpieczeniową w telefonie. Tymczasem klienci zbyt rzadko kontaktują się z ubezpieczycielami, by mieć potrzebę posiadania takiej aplikacji.
— Sprzedaż polis w telefonie ma szanse przyjąć się tylko w segmencie turystyki. Oczywiście o ile aplikacja będzie dostępna na wszystkie popularne platformy mobilne, a BRE zaoferuje łatwy i szybki sposób wyboru zakresu ubezpieczenia i płatności — podkreśla Krystian Wesołowski z Blue Media.
Zwraca uwagę, że obecnie można kupić polisę turystyczną przez esemesa. Np. taki produkt dla sieci Orange dostarcza Generali. Pomysł sprzedaży polis turystycznych za pośrednictwem komórki testuje również polski oddział AXA. Usługa jest dedykowana posiadaczom telefonów Nokia.