Ubezpieczyciele wykonali zaledwie 80 proc. planów

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 14-12-2001, 00:00

Większość składanych przez prezesów towarzystw ubezpieczeniowych zapowiedzi szybkiego wzrostu sprzedaży okazała się w 2001 roku tylko pobożnymi życzeniami. Według naszych szacunków, ubezpieczyciele zdołają zrealizować w 2001 r. około 80 proc. planu przypisu składki.

Kończący się rok okazał się dla ubezpieczycieli gorszy od przewidywań. Świadczy o tym porównanie osiąganych przez spółki wyników sprzedaży z tworzonymi na ten rok planami.

Wyciągnęliśmy z lamusa deklaracje prezesów towarzystw ubezpieczeniowych (składane tylko w samym „PB”), dotyczące planów przypisu składki w 2001 r. Większość z nich złożona została na początku lub wiosną tego roku i oparta była na planach finansowych spółek. Następnie porównaliśmy te zapowiedzi z przypisami składek osiągniętymi po trzech kwartałach 2000 r. Pozwoliliśmy sobie również na proporcjonalne wyliczenie, na podstawie wyników po trzech kwartałach, prognozy przypisu składki na koniec 2001 r. Doświadczenie poprzednich lat wskazuje, że takie przybliżenie w ogromnej większości towarzystw się sprawdza.

W ubezpieczeniach majątkowych nie zdarzyło się nic, co miałoby podważyć tę regułę. Zwiększona sprzedaż polis życiowych w listopadzie (odprysk antypodatkowego runu inwestycyjnego) zrównoważona będzie natomiast z dużym prawdopodobieństwem słabymi wynikami w grudniu.

Z naszych porównań wynika, że prezesi tylko trzech na czternaście towarzystw ubezpieczeniowych trafnie zaplanowali sprzedaż na 2001 r. Najbardziej pomylił się Sławomir Waleryś, prezes Compensy Życie, którego deklaracje były co najmniej o 40 proc. wyższe od rzeczywistych wyników. Dużym błędem opatrzone były również prognozy szefów majątkowej Compensy, Nordei Życie (wtedy Herosa-Life), Inter-Polska czy Royal PBK. Według naszych obliczeń, towarzystwa ubezpieczeniowe wykonały średnio w 2001 r. tylko około 80 proc. zaplanowanej sprzedaży.

— Mniejsza sprzedaż od założonej wynika z kryzysu na rynku. W naszej firmie większy wpływ miała jednak restrukturyzacja sieci sprzedaży i znaczna wymiana kadr. Dzięki temu wyniki za czwarty kwartał są już lepsze — tłumaczy Piotr Narloch, członek zarządu Inter Polska.

— Sytuacja na rynku jest trudna. Notujemy na przykład spadek sum ubezpieczenia przy kontynuacjach umów. Jest to związane z sytuacją finansową naszych klientów — dodaje Jarosław Wita, członek zarządu TUiR Partner.

Mimo słabych wyników sprzedaży i tegorocznych rozczarowań szefowie towarzystw nadal są optymistami.

— Z naszych szacunków wynika, że od drugiego kwartału przyszłego roku trendy powinny się odwrócić — twierdzi Jarosław Wita

— Przygotowaliśmy już naszą sieć sprzedaży i w związku z tym w przyszłym roku będziemy mieć znacznie lepsze wyniki — zapowiada Piotr Narloch.

Zagraniczni właściciele spółek nie zawsze są jednak skłonni czekać do końca przyszłego roku na poprawę skuteczności sprzedaży. Mniejsza od zaplanowanej sprzedaż oznacza bowiem zwykle znacznie gorszy od prognozowanego wynik finansowy i — co za tym idzie — dłuższy okres oczekiwania na zwrot zainwestowanego kapitału. Po podsumowaniu wyników, na początku 2002 r., może dojść do zmian kadrowych w towarzystwach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy