- Uważamy, że inwestorzy powinni kupować korzystając ze spadku kursów akcji spółek z rynków wschodzących, szczególnie chińskich – powiedział Maximilian Kunkel, szef inwestycji w UBS Global Wealth Management w Niemczech. – Wyceny są atrakcyjne, a także wydaje się, że Chiny zaczynają ograniczać wirusa i wracają do normalności – dodał.

Światowa Organizacja Zdrowia dała do zrozumienia, że bezprecedensowe działania podjęte przez Chiny pozwoliły ograniczyć rozprzestrzenianie się epidemii w kraju, co widać po malejącej liczbie nowych zarażeń.
Wartość indeksu Shanghai Composite rosła już nawet o 11 proc. od dołka notowanego w lutym, ale w tym tygodniu oddał jednak część zdobyczy punktowej.
Kunkel zwraca uwagę, że akcje chińskich spółek wyglądają szczególnie atrakcyjnie w porównaniu z akcjami spółek europejskich z powodu niższego tempa wzrostu gospodarki i zysków w Europie.
- Ostrzegamy inwestorów przed kupowaniem na spadkach w eurolandzie dopóki nie będzie większej pewności i dopóki nie zostanie osiągnięty szczyt dziennych nowych zarażeń koronawirusem – powiedział Kunkel.
UBS Global Wealth Management niedoważa akcje europejskich spółek, a przeważa akcje spółek z rynków wschodzących. Jest neutralny wobec akcji spółek z USA.
Kunkel powiedział, że obecnie uwaga wszystkich skierowana jest na odporność gospodarki USA i skalę szkód wyrządzonych przez epidemię.
- Punkt wyjścia jest dobry, ale jeśli zobaczymy pandemię rozprzestrzeniającą się w USA i jej negatywny wpływ na wydatki oraz zaufanie konsumentów, będzie to w jasny sposób negatywne dla Ameryki i nie będzie dobrze wróżyło międzynarodowym rynkom – powiedział.