UBS radzi klientom kupować akcje chińskich spółek

opublikowano: 26-02-2020, 19:00

UBS Global Wealth Management radzi swoim bogatym klientom wykorzystać okazję, którą jest ostatnia przecena i kupować akcje chińskich spółek.

- Uważamy, że inwestorzy powinni kupować korzystając ze spadku kursów akcji spółek z rynków wschodzących, szczególnie chińskich – powiedział Maximilian Kunkel, szef inwestycji w UBS Global Wealth Management  w Niemczech. – Wyceny są atrakcyjne, a także wydaje się, że Chiny zaczynają ograniczać wirusa i wracają do normalności – dodał.

Bloomberg

Światowa Organizacja Zdrowia dała do zrozumienia, że bezprecedensowe działania podjęte przez Chiny pozwoliły ograniczyć rozprzestrzenianie się epidemii w kraju, co widać po malejącej liczbie nowych zarażeń.

Wartość indeksu Shanghai Composite rosła już nawet o 11 proc. od dołka notowanego w lutym, ale w tym tygodniu oddał jednak część zdobyczy punktowej.

Kunkel zwraca uwagę, że akcje chińskich spółek wyglądają szczególnie atrakcyjnie w porównaniu z akcjami spółek europejskich z powodu niższego tempa wzrostu gospodarki i zysków w Europie.

- Ostrzegamy inwestorów przed kupowaniem na spadkach w eurolandzie dopóki nie będzie większej pewności i dopóki nie zostanie osiągnięty szczyt dziennych nowych zarażeń koronawirusem – powiedział Kunkel.

UBS Global Wealth Management niedoważa akcje europejskich spółek, a przeważa akcje spółek z rynków wschodzących. Jest neutralny wobec akcji spółek z USA.

Kunkel powiedział, że obecnie uwaga wszystkich skierowana jest na odporność gospodarki USA i skalę szkód wyrządzonych przez epidemię.

- Punkt wyjścia jest dobry, ale jeśli zobaczymy pandemię rozprzestrzeniającą się w USA i jej negatywny wpływ na wydatki oraz zaufanie konsumentów, będzie to w jasny sposób negatywne dla Ameryki i nie będzie dobrze wróżyło międzynarodowym rynkom – powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane