UBS stawia na chińskie obligacje

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2016-01-07 08:32

Zdaniem analityków UBS Asset Management jednym z beneficjentów zawirowań jakie mają miejsce na chińskich giełdach będą… obligacje tego kraju. Hossa w tym segmencie rynku będzie napędzana kierowaniem większej ilości środków przez inwestorów na zakup papierów dłużnych w celu uniknięcia ryzyka związanego z ogromnymi wahaniami na rynku akcji.

Tymczasem premia rentowności pomiędzy najwyżej ocenianymi obligacjami korporacyjnymi względem papierów rządowych o podobnych terminach zapadalności spadła o 8 punktów bazowych w tym tygodniu, co jest największa ujemną dynamiką od dwóch miesięcy. Z kolei główny indeks giełdowy CSI 300 od początku roku stracił już 12 proc. w tym 7,2 proc. w czwartek zanim handel na giełdzie został wstrzymany.przez mechanizmy automatycznego wyłączenia. Chińska waluta straciła z kolei 0,6 proc. do dolara schodząc do najniższego poziomu od pięciu lat.

UBS logo
UBS logo
Bloomberg

Załamanie na giełdzie wskazuje, że sentyment do rynku akcji pozostaje delikatny i wrażliwy, zarówno w Chinach, jak i w ujęciu globalnym, co bez wątpienia stanowi wsparcie dla obligacji, co zresztą staje się coraz bardziej zauważalne – ocenia Ashley Perrott, szef azjatyckiego rynku papierów o stałym oprocentowaniu w singapurskim oddziale UBS AM, zarządzający aktywami o wartości około 650 mld USD.

Dodaje, że chińskie obligacje będą nadal korzystać z niepewności inwestorów. W jej opinii trend ten było już widać w drugiej połowie ubiegłego roku i najprawdopodobniej utrzyma się on jeszcze przez jakiś czas.

Na rosnącym popycie na papiery o stałym oprocentowaniu skorzystają chińskie spółki, pozyskując tym samym więcej środków na spłatę dotychczasowego zadłużenia i refinansowanie swoich kredytów..