Ubyło pięć tysięcy firm

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2015-10-22 22:00

W pierwszym półroczu spadła liczba bankructw, ale więcej firm zniknęło, niż się narodziło.

W pierwszym półroczu sądy ogłosiły upadłość 376 firm — podaje Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych (KPF). To najmniej od 2011 r. — Malejąca liczba upadłości potwierdza poprawę sytuacji makroekonomicznej, ale przy tak zauważalnej poprawie makroekonomicznej należałoby oczekiwać, że liczba wniosków o upadłość spadnie mocniej — mówi dr Mirosław A. Bieszki, doradca ekonomiczny KPF.

Tylko w 13,83 proc. przypadków sąd wydał orzeczenie o upadłości uwzględniającej możliwość zawarcia układu dłużnika z wierzycielami, a więc zdecydowana większość upadłości prowadzi do likwidacjimajątku niewypłacalnego dłużnika. W strukturze upadłości przeważały spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (59,31 proc.), osoby fizyczne samodzielnie prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą oraz spółki cywilne (21,54 proc.).

Jeśli chodzi o branże — w dalszym ciągu najczęściej bankrutują przedsiębiorstwa produkcyjne (29 proc. upadłości). W tej grupie należy przede wszystkim wyróżnić firmy pośrednio związane z sektorem budowlanym, czyli producentów różnego rodzaju materiałów budowlanych, konstrukcji i elementów metalowych itp., podmioty bezpośrednio związane z branżą budowlaną, tj. przedsiębiorstwa budowlane stanowiły 17 proc. ogłoszonych upadłości i były drugą najliczniejszą grupą w strukturze branżowej.

— To może być związane z powszechnie stosowanymi w budownictwie odroczonymi terminami płatności, a także prowadzeniem projektów w wyniku przetargów, gdzie wciąż najważniejszym kryterium oceny bywa cena — zauważa Andrzej Roter.