Duńska firma energetyczna Elsam, która zapowiadała się na największą niespodziankę w przetargu na Elektrownię Kozienice, jednak nie złoży oferty. Tak wynika z nieoficjalnych informacji. Termin składania w resorcie skarbu wstępnych propozycji upływa dziś. Wygląda na to, że jedynym oferentem będzie belgijski Electrabel, oczywiście pod warunkiem, że nie zmieni zamiarów — podobnie jak Duńczycy.
Sprzedaż kozienickiej spółki może się okazać nie mniej trudna niż prywatyzacja Zespołu Elektrowni Ostrołęka (ZEO), na który wpłynęła tylko jedna oferta — Elektrowni Połaniec, kontrolowanej przez Electrabela. W obu przypadkach Belgowie pojawiają się właściwie wyłącznie po to, żeby nikt inny nie stał się akcjonariuszem prywatyzowanych producentów energii za symboliczną złotówkę.
Oby losów tych dwóch firm nie podzieliła kolejna — Zespół Elektrowni Dolna Odra. Jej indywidualna prywatyzacja — po tym jak zrezygnowano z włączenia spółki do Południowego Koncernu Energetycznego — ma się rozpocząć w najbliższym czasie.
Niestety, resort skarbu wydaje się nie przyjmować do wiadomości braku zainteresowania inwestorów elektrowniami. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w projekcie nowego programu prywatyzacji energetyki nie przewidziano żadnych rozwiązań na wypadek, gdyby sprzedaż tych trzech spółek nie doszła do skutku.