Uchylenie wyroku sądu arbitrażowego jest trudne

Krzysztof Buczek, Jarosław Królak
06-12-2001, 00:00

Orzeczenia sądów arbitrażowych nie mogą być zmieniane przez sądy państwowe. Jednak w niektórych przypadkach można wnieść skargę o uchylenie takiego orzeczenia. Uwzględnienie skargi powoduje, że postępowanie zaczyna się od początku. Niewątpliwie na taki obrót sprawy liczy bank LG Petro, walczący o uchylenie się od zapłaty Apeximowi 25,6 mln zł zasądzonych przez Sąd Arbitrażowy w Warszawie.

Analiza prawnych możliwości obalenia wyroku sądu arbitrażowego wskazuje, że jest to zadanie niezwykle trudne. Wynika to z zasady, że jeżeli strony umawiają się na poddanie sporu pod rozstrzygnięcie niepaństwowemu sądowi arbitrażowemu, to rezygnują z odwoływania się od zapadłego w sprawie wyroku. Jednak prawo stwarza pewne możliwości zwalczania werdyktu sądu arbitrażowego. Zapewne na nie powoła się bank LG Petro, który chce uchylić się od zapłaty Apeximowi 25,6 mln zł kary umownej wraz z odsetkami, zasądzonej przez Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie.

— Wykorzystamy wszelkie prawne możliwości w obronie naszych interesów. Nasi prawnicy przygotowują właśnie skargę o uchylenie wyroku sądu arbitrażowego wydanego na korzyść spółki Apexim. Na razie nie możemy ujawnić argumentów, na jakich będzie opierać się skarga. Na nasz wniosek Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi obecnie postępowanie w sprawie fałszerstwa dokumentów. Ma ono związek z działaniami banku zmierzającymi do uchylenia niekorzystnego werdyktu —mówi Barbara Szołomicka, rzecznik LG Petro.

Podstawy skargi

Od wyroków sądów polubownych nie przysługuje odwołanie ( art. 711 § 1 k.p.c. ). Orzeczenie nie może być zmienione w drodze apelacji. Można jedynie w ciągu miesiąca wnieść skargę do sądu państwowego o uchylenie takiego wyroku ( art. 713 k.p.c. ). Trzeba jednak wtedy powołać się na zarzuty określone w kodeksie postępowania cywilnego ( art. 712 k.p.c.).

— Jest to mechanizm bezpieczeństwa, który pozwala sądom powszechnym eliminować orzeczenia wydane w sposób rażąco nieprawidłowy. Trzeba jednak pamiętać, że kontroli sądu nie podlega treść wyroku, ale tylko kwestie formalne — wyjaśnia Bartosz Grohman, adwokat z kancelarii prawnej White & Case.

Po nadaniu klauzuli wykonalności, orzeczenia sądów arbitrażowych mają moc prawną równą wyrokom sądów państwowych. Zdaniem Bartosza Grohmana, sąd państwowy odmówi stwierdzenia wykonalności wyroku sądu polubownego, jeżeli na podstawie faktów powszechnie znanych dojdzie do przekonania, że werdykt zmierza do naruszenia chronionych przez prawo interesów osób trzecich lub ma służyć innym celom niż powinien. W szerszym zakresie sąd państwowy bada wyroki sądów arbitrażowych po wniesieniu przez stronę skargi o uchylenie takiego wyroku. Podstawy skargi określone są w k.p.c.

Skargę można składać jeżeli nie było umowy o sąd polubowny, gdy umowa była nieważna lub utraciła moc, gdy strona nie mogła bronić swoich praw (np. nie miała pełnomocnika, nie znała języka, w którym prowadzono postępowanie), naruszono tryb postępowania przed sądem polubownym (np. w zakresie składu sądu, wyłączenia sędziego) lub orzeczenie jest niezrozumiałe, zawiera sprzeczności albo uchybia praworządności lub tzw. zasadom współżycia społecznego.

— Te argumenty można wykorzystać dla podważenia wyroku arbitrażu. Nierzadko sądy polubowne składają się z osób nie mających wykształcenia prawniczego. Zdarza się więc, że wyroki są niezrozumiałe, pozbawione istotnych elementów, budzą wątpliwości interpretacyjne, np. wątpliwości, jakie odsetki i za jaki okres mają być naliczone i pobrane. W efekcie taki niezrozumiały wyrok nie nadaje się do wykonania. Bywa, że wydany wyrok jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Musi więc istnieć możliwość uchylenia takiego orzeczenia — mówi Bartosz Grohman.

Dodaje, że żaden przepis nie wskazuje dokładnie katalogu zasad współżycia społecznego, ani nie wyjaśnia precyzyjnie, na czym może polegać uchybienie tym zasadom. Stwarza to furtkę pozwalającą zaatakować orzeczenie sądu arbitrażowego.

Wyrok sądu polubownego może też zostać uchylony, jeżeli zachodzą podstawy do wznowienia postępowania, czyli strona nie była należycie reprezentowana, nie miała zdolności sądowej lub procesowej, wyrok został oparty na dokumencie podrobionym lub przerobionym, wyrok został uzyskany za pomocą przestępstwa, po jego wydaniu wykryto nowe fakty i dowody mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Podstawą likwidacji rozstrzygnięcia arbitrażu może być też późniejsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą aktu prawnego, na podstawie którego wydano wyrok.

Co na to bank

Bank LG Petro zawiadomił Prokuraturę Okręgową w Warszawie o dokonaniu przestępstwa fałszerstwa dokumentu, w oparciu o który orzekał sąd arbitrażowy. Prawdopodobnie skarga banku o uchylenie tego orzeczenia oprze się właśnie na zarzucie fałszerstwa lub przerobienia tego dokumentu (art. 403 § 1 pkt 1 k.p.c.). Wydaje się, że jest to najsilniejszy z możliwych zarzutów stawianych werdyktom sądów polubownych.

Jeżeli sąd państwowy oddali skargę jako nieuzasadnioną, to LG Petro będzie musiał zapłacić Apeximowi.

Jeżeli zaś sąd uzna racje LG Petro, to uchyli wyrok arbitrażowy. Wtedy sprawa będzie rozpatrywana od początku przez sąd polubowny albo za zgodą obu stron trafi do sądu państwowego. W każdym razie skarga banku znacznie odwlecze moment zapłaty prawie 26 mln zł z odsetkami. Najkorzystniejsze dla LG Petro byłoby złożenie wniosku o zawieszenie postępowania w sprawie skargi do czasu prawomocnego zakończenia postępowania prokuratorskiego lub uprawomocnienia się wyroku sądu karnego co do ewentualnego fałszerstwa tego dokumentu.

Okiem eksperta

Co mówią przepisy

Uchylenia wyroku sądu polubownego można żądać tylko w przypadkach określonych w k.p.c. Taka skarga ma charakter kasacyjny. Na jej podstawie sąd państwowy może wyrok uchylić lub skargę oddalić. Nie może wydać orzeczenia merytorycznego. Sąd na posiedzeniu niejawnym może wstrzymać wykonanie wyroku sądu arbitrażowego. Wstrzymanie może uzależnić od złożenia zabezpieczenia. Na postanowienie przysługuje zażalenie. Od wyroku I instancji, uwzględniającego lub oddalającego skargę, przysługuje apelacja. Na postanowienie odrzucające skargę przysługuje zażalenie.

Zbigniew Jaś

wiceprezes Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego dla Żeglugi Morskiej i Śródlądowej w Gdyni

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Buczek, Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Uchylenie wyroku sądu arbitrażowego jest trudne