Tras Tychy spodziewają się spadku przychodów po wejściu Polski do Unii. Dlatego wraz z zagranicznym partnerem chcą zwiększyć eksport.
Giełdowe Tras Tychy chcąc uniknąć załamania sprzedaży po wejściu Polski do Unii, nawiązują współpracę z zagranicznym partnerem.
Są konkrety...
Według nieoficjalnych informacji, chodzi o niemiecką firmę, z którą giełdowy producent okien już współpracuje.
— Mamy partnera — mówi Tadeusz Marszalik, prezes Tras Tychy i jeden z głównych akcjonariuszy spółki.
Wyjaśnia, że obecnie najważniejsza jest współpraca handlowa.
— Jeśli chcemy zagwarantować stabilność finansową spółce po wejściu Polski do Unii Europejskiej, musimy zadbać o przychody. Dlatego trzeba wyjść poza granice. Możemy to zrobić sami lub z partnerem. To drugie rozwiązanie jest lepsze i będę dążył do tego, aby je zrealizować. I to jak najszybciej — wyjaśnia Tadeusz Marszalik.
Prezes Tras Tychy nie chce jednak ujawnić szczegółów dotyczących formy współpracy z potencjalnym partnerem.
...oraz, niestety, straty
Specjaliści obawiają się, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej wzrost podatku VAT na materiały budowlane oraz kończące się ulgi budowlane mogą zaszkodzić Tras Tychom.
— Jedni eksperci mówią, że załamanie potrwa dwa miesiące, inni — że pół roku — wyjaśnia Tadeusz Marszalik.
Pierwsze półrocze nie było jednak dla giełdowej spółki najlepsze. Po dwóch kwartałach miała prawie 4 mln zł straty netto. W trzecim kwartale odrobiła 1,2 mln zł straty. Sezonowo wzrosły też przychody, które po trzech kwartałach sięgają 48,7 mln zł. Do końca roku spółka chce wyjść na zero. Na razie w poprawę sytuacji nie do końca wierzą giełdowi gracze. Kurs spółki spadł poniżej 10 zł, a więc jest najniższy od roku.