Wobec przestępców zastosujemy metody kwestionowane przez Trybunał Konsytucyjny
— zapowiada Stanisław Stec, wiceminister finansów.
Fiskus w żadnym razie nie zamierza zrezygnować z najbardziej drastycznych środków operacyjnych stosowanych przez wywiad skarbowy, kilkusetosobową specsłużbę do zwalczania przestępstw uderzających w interes budżetu państwa.
— Uczciwi obywatele nie muszą się obawiać. Wobec nich nie będą stosowane metody uznane przez trybunał za sprzeczne z konstytucją. Jednak chciałbym stanowczo podkreślić, że nie zawahamy się przed użyciem tych metod, jeżeli będzie podejrzenie, że mamy do czynienia z przestępcami, a szczególnie mafią paliwową — deklaruje Stanisław Stec, zwierzchnik kontroli skarbowej oraz wywiadu skarbowego.
20 czerwca Trybunał Konstytucyjny (TK) orzekł, że wywiad nie ma prawa do swobodnego zbierania i wykorzystywania wszelkich informacji o osobach, nagrywania ludzi i zdarzeń w miejscach publicznych, żądania od operatorów telekomunikacyjnych billingów rozmów abonentów.
Sędziowie uznali, że uprawnienia nadane wywiadowi 1 września 2003 r. są za szerokie i zbytnio ingerują w prywatność obywateli (projekt powstał pod patronatem ministra Grzegorza Kołodki). TK dał rządowi i parlamentowi rok na poprawienie złych przepisów. Do tego czasu niekonstytucyjne regulacje obowiązują i resort finansów chce to wykorzystać.
— Czekam na pisemne uzasadnienie orzeczenia trybunału. Wyrokowi musimy się przecież podporządkować. Jednak zmiany przeprowadzi już nowy parlament po wyborach. Obecny na pewno nie zdąży już tego zrobić — dodaje Stanisław Stec.