Inwestorzy nie mogli zdecydować się w którą stronę bardziej odważnie pchnąć indeksy z jednej strony chcąc odreagować styczniową, najmocniejszą od roku przecenę, z drugiej strony dyskontując słabe dane makro. Dopiero w drugiej części notowań strona popytowa wykazywać zaczęła oznaki ożywienia w efekcie czego sesja zakończyła się w zielonych odcieniach.

Ostatecznie, na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 1,14 proc. Wskaźnik S&P500 zwyżkował o 1,3 proc. zaś technologiczny Nasdaq zyskiwał 0,89 proc.
Wśród najświeższych odczytów z gospodarki szczególnie zaniepokoił ten dotyczący spadku wskaźnika ISM dla przemysłu w styczniu oraz o największym od 2009 r. spadku wydatków konsumentów w grudniu minionego roku. Słabszy od oczekiwanego okazał się z kolei wzrost wydatków na inwestycje budowlane w ostatnim miesiącu minionego roku.
Osiem spośród 10 głównych branż wchodzących w skład indeksu S&P500 notowało wzrosty przy czym najmocniejsza zwyżka stała się udziałem walorów przedstawicieli sektora energetycznego i telekomunikacyjnego.
Po znaczącej, jak na ostatnie czasy zwyżce cen ropy WTI po ponad 1,2 proc. drożały papiery koncernów paliwowych Exxon Mobil i Chevron.