Po nerwowym początku sesji i spadkach wywołanych wiadomością o uderzeniu sił koalicyjnych na Afganistan, europejskie giełdy mozolnie odrabiały przez cały dzień straty. Ostatecznie indeksy rynków w Paryżu, Londynie i Frankfurcie kończyły sesje z minimalną zmianą do ostatniego zamknięcia.
Wśród najczęściej handlowanych papierów znalazły się przede wszystkim akcje spółek ubezpieczeniowych i producentów urządzeń telekomunikacyjnych i telefonów komórkowych.
W pierwszej kategorii spółek impuls do zwiększonego zainteresowania rynku dał Zurich Financial Services. Trzeci europejski ubezpieczyciel poinformował, że roszczenia których spodziewa się w związku z zamachem terrorystycznym w USA 11 września tego roku, sięgną ok. 900 mln USD. Wcześniejsze szacunki spółki wskazywały na niemal dwukrotnie niższą kwotę. Jej udziały straciły ponad 4 proc. wartości.
W dół poszły ceny akcji innych przedstawicieli branży. Potaniały papiery największej brytyjskiej spółki ubezpieczeniowej, CGNU. We Frankfurcie wyraźnie staniały udziały Munich Re, jednego z największych towarzystw reasekuracyjnych na świecie.
W przeciwnym kierunku potoczyły się w poniedziałek notowania spółek z branży „komórkowej”. W górę poszły ceny udziałów największych europejskich spółek sektora: Nokii, Ericssona i Siemensa. W poprawie ich wyceny miały udział informacje o wyraźnym wzroście popytu na telefony komórkowe na amerykańskim rynku.
Nie bez wpływu na wzrost kursów ich udziałów są również działania spółek skierowane na obniżenie kosztów. Jedną z metod jest poszukiwanie partnerów, z którymi możnaby je dzielić.
Tak stało się w przypadku Ericssona, którego akcje zyskały 15 proc. wartości od ogłoszenia zgody władz europejskich na połączenie działań spółki w dziedzinie „komórek” z japońskim koncernem Sony. Wkrótce potem zaczęło się mówić o podobnej decyzji, którą mogą podjąć Motorola i Siemens. Akcje niemieckiej spółki podniosły od tego momentu swoją wartość o 7 proc.
Wśród wyraźnie przecenionych akcji znalazły się w poniedziałek również papiery skandynawskich linii lotniczych SAS. Spadek ich kursu wiąże się z katastrofą jednego z samolotów linii, do której doszło dzisiaj rano w Mediolanie.
MD