Szczególnym zainteresowaniem handlujących cieszyły się udziały koncernów przemysłowych, zwłaszcza w dużej mierze uzależnionych od produkcji eksportowej. Tak było m.in. w przypadku Caterpillar, giganta rynku ciężkich maszyn budowlanych czy Boeinga, lidera branży lotniczej.

Wśród popularnych branż w poniedziałek znalazła się też paliwowo-energetyczna, którą w początkowej fazie wspierała drożejąca ropa, choć sam w drugiej części dnia stracił impet i nawet zszedł poniżej poziomu zamknięcia z minionego piątku. Ostatecznie jednak surowiec zyskał na wartości.
Na korzyść giełdowych graczy był też spadek rentowności amerykańskich obligacji. W przypadku benchmarkowych 10-latek zeszła ona poniżej 2,70 proc., co nie zdarzyło się od lutego.
Ostatecznie poniedziałkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksu blue chipów Dow Jones IA o 1,15 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 rósł o 0,85 proc. Z kolei technologiczny Nasdaq drożał o 0,77 proc.
W całym grudniu wszystkie trzy indeksy odnotowały duże straty odpowiednio: 8,7; 9,2 i 9,5 proc.
Natomiast w całym 2018 r., który był najgorszym od dekady, korekta wyniosła w przypadku DJIA 5,6 proc., S&P500 6,2 proc. zaś Nasadaq schudł o 3,9 proc.