UE: Oczekiwania wobec Niemiec

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-12-30 15:02

Stosunki UE-Rosja, polityka energetyczna, konstytucja i wstrzymanie rozszerzenia – to wnajważniejsze zadania stojące przed Niemcami w UE.

Zdefiniowanie stosunków UE-Rosja, polityka energetyczna, konstytucja i wstrzymanie rozszerzenia – to według polityków i ekonomistów najważniejsze zadania stojące przed Niemcami w czasie ich przewodnictwa w UE. 1 stycznia Niemcy obejmują po Finlandii półroczne przewodnictwo w Unii Europejskiej.

- Wspólna polityka energetyczna i nowa koncepcja polityki wschodniej, to - zdaniem szefa sejmowej Komisji Spraw Zagranicznej Pawła Zalewskiego (PiS) - główne kwestie, którymi zajmą się Niemcy w czasie swego przewodnictwa w Unii Europejskiej.

Według Zalewskiego, "bardzo interesującą kwestią" będzie też to, jak wobec koncepcji wspólnej polityki energetycznej UE Niemcy rozwiążą sprawę Gazociągu Północnego.

Budowę tego kontrowersyjnego gazociągu, który - przechodząc pod Morzem Bałtyckim - ma łączyć rosyjskie złoża gazu z głównym odbiorcą europejskim - Niemcami, rozpoczęto w północnej Rosji rok temu. Część państw członkowskich UE, w tym Polska, sprzeciwia się tej inwestycji, domagając się większej solidarności w sprawach bezpieczeństwa energetycznego.

"Trudno mi sobie wyobrazić, by można było równocześnie prowadzić sprzeczne polityki" - podkreślił Zalewski.

Zdaniem szefa sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, innym istotnym zadaniem dla Niemiec będzie doprowadzenie do rozpoczęcia negocjacji UE-Rosja w sprawie nowego porozumienia o współpracy. Ma ono zastąpić wygasającą w listopadzie przyszłego roku umowę, zawartą 10 lat wcześniej. Dokument dotyczy stosunków z Rosją, m.in. współpracy energetycznej, sądowej i policyjnej oraz wspólnych działań w polityce zagranicznej.

Zdaniem wiceszefa PO Bronisława Komorowskiego Polska dyplomacja powinna lobbować, by "dwudziestka piątka" występowała wobec Rosji jako całość.

- Rosja świadomie prowadzi politykę dzielenia UE. Jest to trudny moment dla „dwudziestki piątki" - powiedział PAP polityk PO, odnosząc się do sytuacji, jaka powstała w Unii po polskim wecie. Polska zablokowała negocjacje nowej umowy o partnerstwie i współpracy UE z Rosją, które miały się rozpocząć na listopadowym szczycie UE-Rosja. Warszawa uzależnia zgodę na ich podjęcie od zniesienia zakazu importu polskiego mięsa, jaki Moskwa wprowadziła ponad rok temu.

- Powinniśmy lobbować w Niemczech, żeby były twardym zwolennikiem występowania UE jako całości wobec Rosji. To jest zadanie dla polskiej dyplomacji - uważa Komorowski. Według wiceszefa PO, przewodnictwo Niemiec ma większe szanse, by doprowadzić do kompromisu w sprawie polskiego weta niż Finowie.

Były minister ds. europejskich Jarosław Pietras podkreśla, że oczekiwania pod adresem Niemiec muszą być duże. Niemcy powinny, jego zdaniem, zdefiniować w czasie tego półrocza najpoważniejsze problemy hamujące obecnie rozwój Unii, zainicjować dyskusję wokół tych problemów i pokazać ich rozwiązania, a nawet - być może - znaleźć wystarczające wsparcie dla ich realizacji.

Najbardziej znaczącym zadaniem stojącym przed niemieckim przewodnictwem jest - według niego - "ustawienie dyskusji, kierunku myślenia" w sprawie dalszych losów Traktatu Konstytucyjnego.

- Według eurodeputowanego PiS Konrada Szymańskiego, najważniejszym zadaniem przewodnictwa Niemiec w UE jest polityka wschodnia Unii, zwłaszcza zakończenie negocjacji handlowych z Rosją i przygotowanie nowej umowy z Ukrainą. Zdaniem eurodeputowanego, przyszłość Traktatu Konstytucyjnego - jak deklarują Niemcy - nie powinien być głównym priorytetem ich prezydencji.

-Dalsze zajmowanie się konstytucją w tej postaci, to strata czasu - ocenił.

Według europosła Marka Siwca (SLD), oczekiwania wobec Niemców są znacznie większe niż wobec Finów. Polityk SLD uważa, że oczekiwania wobec naszego zachodniego sąsiada, jako "lidera w UE", dotyczą przede wszystkim rozwiązania kwestii Traktatu Konstytucyjnego UE.

- Mam wrażenie, że ci, którzy oczekują cudu: że Niemcy wyciągną z rękawa jakieś rozwiązanie, na które wszyscy się zgodzą, mogą się bardzo boleśnie rozczarować"- powiedział Siwiec w rozmowie z PAP. Jego zdaniem, Niemcy będą chcieli najpierw "policzyć państwa", które opowiadają się za przyjęciem unijnej konstytucji. W jego opinii, podczas swego przewodnictwa, Niemcy będą też chcieli wprowadzić "nowe traktowanie Europejskiej Polityki Sąsiedztwa" i uczynić z Rosji "strategicznego partnera UE".

- Oczekiwania wobec przewodnictwa Niemiec w UE, które rozpoczyna się 1 stycznia, są - zdaniem europosła SdPl Dariusza Rosatiego - duże i dotyczą głównie przyszłości Traktatu Konstytucyjnego.

- Oczekiwania są bardzo duże. Chodzi przede wszystkim o zaproponowanie jakiegoś nowego rozwiązania w sprawie Traktatu Konstytucyjnego. Wszyscy, z wyjątkiem Polski, są zgodni, że Unia nie może dalej funkcjonować na podstawie Traktatu z Nicei - powiedział Rosati w rozmowie z PAP.

Rosati uważa, że Traktat prawdopodobnie zostanie podzielony na dwie części. "Część konstytucyjna (obecnie rozdziały 1. i 2. Traktatu) z niewielkimi zmianami będzie przyjęta być może w trybie referendalnym, natomiast rozdział trzeci, czyli opis polityk i szczegółów funkcjonowania UE, który nie jest konstytucją, a bardziej umową międzynarodową - będzie ratyfikowany w prostszym trybie" - przewiduje.

Rozwiązanie problemu unijnej konstytucji i dalszego rozszerzenia UE oraz regulacja stosunków UE-Rosja z uwzględnieniem strategii energetycznej, to - według europosła Bronisława Geremka (Partia Demokratyczna-demokraci.pl) - "interesujący i realistyczny" plan Niemiec, które 1 stycznia przejmują od Finów przewodnictwo w UE.

- Uważam, że jest to plan interesujący i realistyczny. Zasługuje na uwagę, zwłaszcza ze strony Polski - powiedział w rozmowie z PAP Geremek. - Najbardziej oczekiwałbym sukcesów w kwestii pierwszej, bo od reform wewnętrznych w Unii zależy nie tylko proces rozszerzania UE, ale w ogóle jej przyszłość.

Według wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jacka Saryusz- Wolskiego (PO) główne oczekiwania wobec Niemiec to podjęcie negocjacji w sprawie nowej umowy UE-Rosja i wznowienie procesu konstytucyjnego. Zdaniem polityka PO, w stosunku do Niemiec są "ogromne oczekiwania".

-Prezydencja niemiecka jest między ambicją, żeby coś zrobić, a obawą, żeby nie obiecać za dużo i potem nie móc dotrzymać - powiedział PAP Saryusz-Wolski.

Europoseł Maciej Giertych (LPR) przyznał, że obawia się przewodnictwa Niemiec w Unii Europejskiej, które rozpocznie się 1 stycznia 2007 roku. Polityk podkreślił, że najbardziej niepokoją go relacje Niemcy-Rosja.

- Ja się nie spodziewam niczego pozytywnego po Unii Europejskiej w ogóle. Te prezydencje przychodzą i odchodzą. Bardzo obawiam się prezydencji niemieckiej, bo Niemcy nawiązały dosyć szczególne relacje z Rosją, relacje nieuzgadniane z resztą Unii. Najbardziej wyraźnym tego przykładem jest Gazociąg Północny - uzasadniał polityk.

Kwestia unijnej konstytucji i dywersyfikacji dostaw energii dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Europy, to oczekiwania jakie pod adresem przewodnictwa Niemiec kieruje szef polsko-niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (PNIPH) Lars Bosse. Główny ekonomista Societe Generale w Polsce Jarosław Janecki dodaje do tej listy poprawę stosunków UE-Rosja.

DI, PAP