Miały być one wycofane ze sprzedaży już we wrześniu 2016 r., ale lobbyści z branży oświetleniowej zdołali ją przekonać, że technologia LED nie będzie jeszcze gotowa ich zastąpić.

- Rozwój alternatywnych technologii oświetleniowych potrzebuje czasu, aby móc zapewnić podobne możliwości do tych obecnie używanych. Przesunięcie terminu na 2018 r. to akceptowalny kompromis, choć naszym zdaniem lepszą datą dla wycofania halogenów byłby rok 2020 - powiedział w rozmowie z The Guardian Diederik de Stoppelaar z branżowego stowarzyszenia LightingEurope, które lobbowało w Komisji Europejskiej za opóźnieniem wycofania halogenów.
Z kolei przedstawiciel Coolproducts - kampanii lobbującej za jak najszybszym wprowadzaniem rozwiązań proekologicznych wylicza, że opóźnienie będzie oznaczać koszty dla konsumentów rzędu 6,6 mld EUR, które już mogliby zaoszczędzić zmniejszając użycie prądu.
W oficjalnym stanowisku informującym o przesunięciu terminu wycofania halogenów Komisja Europejska utrzymuje, że ten krok był konieczny oraz pomimo opóźnienia emisja CO2 do atmosfery będzie zmniejszona do 2025 r. o 15,2 mln ton rocznie.