UE: Polska łagodzi podatkowe żądania

Mira Wszelaka
02-04-2001, 00:00

UE: Polska łagodzi podatkowe żądania

W negocjacjach z UE Polska weryfikuje wcześniejsze stanowisko w kwestii opodatkowania papierosów, paliw ekologicznych oraz książek i pism specjalistycznych. Jeżeli propozycje zaakceptuje rząd, a potem Bruksela, to rozdział negocjacyjny „Podatki” zamkniemy w tym półroczu.

Po długich konsultacjach polscy negocjatorzy podjęli decyzję o złagodzeniu stanowiska wobec kilku postulatów w obszarze „Podatki”. Nieoficjalnie wiadomo, że pod nóż poszły wnioski dotyczące papierosów i wyrobów tytoniowych, paliw ekologicznych oraz książek i czasopism specjalistycznych. To właśnie różnice zdań w tych trzech obszarach skutecznie uniemożliwiają postęp w podatkowych negocjacjach.

Droższe książki

Do tej pory w stanowisku negocjacyjnym Polska utrzymywała potrzebę wprowadzenia okresu przejściowego dla książek i czasopism specjalistycznych, na które przez pięć lat po akcesji obowiązywałby 0-proc. VAT. Na taki postulat nie godziła się jednak Bruksela, sugerując wprowadzenie obniżonej stawki.

Według nieoficjalnych informacji, krajowi negocjatorzy dopuszczają taką możliwość i proponują 2-3 proc. VAT. Jeżeli rozwiązanie zaakceptuje rząd, to jest bardzo prawdopodobne, że zrobi to także Bruksela. Byłoby to tym bardziej możliwe, że część krajów „Piętnastki” w celu promocji czytelnictwa także stosuje obniżone stawki VAT.

Krótsze papierosy

Nowe propozycje dotyczą także palaczy. Postulat Polski zakładał pięcioletni okres przejściowy na stosowanie minimalnego udziału podatku akcyzowego niższego niż 57 proc. Zgodnie z przepisami UE, obciążenie ceny detalicznej papierosów, na które występuje największy popyt, winno sięgać minimum 57 proc.

Bruksela naciska argumentując, że bez podwyższonej akcyzy Unię zaleją tańsze papierosy z Polski. Jednak zdaniem negocjatorów, nagła podwyżka akcyzy spowodowałaby natychmiastowe załamanie rynku.

— Wystąpiliśmy do negocjatorów z wnioskiem o pięć lat odstępstwa przy założeniu, że Polska wejdzie do Unii w 2003 r. Tyle bowiem czasu potrzebujemy na stopniowe dochodzenie do wymogów UE. Szybsze podwyższenie akcyzy spowodują: znaczny wzrost cen, wzrost nielegalnego importu ze wschodu i pogorszenie sytuacji krajowych producentów — wylicza Dariusz Salata, dyrektor Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego.

A to oznacza, że mniejsze byłyby także wpływy do budżetu.

Polska nie chciała też znieść niższej akcyzy na paliwa ekologiczne, produkowane ze zużytych olejów smarowych. Do tej pory Bruksela żądała od polskich negocjatorów dokładnych analiz, które mogłyby ją przekonać o zasadności tego odstępstwa. Wygląda na to, że nasi negocjatorzy znaleźli wyjście z tej sytuacji. Zaproponowali tzw. roczny techniczny okres przejściowy — z możliwością prolongaty.

Restauratorzy górą

Nieco dziwnie na tym tle wygląda postulat pięcioletniego okresu przejściowego na stosowanie obniżonej stawki VAT na usługi gastronomiczne. Zgodnie z przepisami wspólnotowymi, do tego rodzaju usług należy stosować stawkę podstawową, która w Polsce wynosi 22 proc. Tymczasem Bruksela spojrzała na polski wniosek przychylnym okiem.

— Jeżeli Bruksela nie wnosiła sprzeciwu w kwestii przyznania nam takiego odstępstwa, to dlaczego mielibyśmy z niego nie skorzystać — podkreśla Paweł Arndt z sejmowej komisji finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / UE: Polska łagodzi podatkowe żądania