UE to szansa dla Polski

Lesław Kretowicz
08-05-2003, 00:00

Doradcy ekonomiczni prezydenta uważają członkostwo Polski w UE za jedyny rozsądny wybór. Przegrane referendum grozi ucieczką kapitału zagranicznego i katastrofą gospodarczą. Straci także złoty, jego wartość spadnie o 10-15 proc.

Zespół Społecznych Doradców Ekonomicznych Prezydenta RP uważa, że wejście Polski do Unii Europejskiej daje szansę na przyspieszenie rozwoju gospodarczego. Członkostwo w Unii oznacza spadek bezrobocia, lepsze warunki do rozwijania przedsiębiorczości, wzrost zamożności społeczeństwa oraz lepsze perspektywy na przyszłość. Przypominają jednak, że akcesja będzie tylko pozytywnym impulsem do rozwoju, ale to od nas zależy, czy wykorzystamy tę szansę.

— Nikt za nas nie zbuduje dobrobytu. Z możliwości szybszego rozwoju trzeba umieć skorzystać, a dodatkowe środki właściwie użyć — mówi Witold Orłowski, szef zespołu ekspertów.

Warunkiem pełnego wykorzystania szans jest gruntowna reforma państwa, czyli finansów, administracji, prawa i systemu edukacji. Wdrożenie programu naprawczego jest niezbędne, niezależnie od wejścia do UE, ale środki pomocowe z Unii ułatwią przeprowadzenie trudnych reform. Potrzeba jednak woli politycznej i właściwego programu, szczególnie w przypadku finansów publicznych.

— Jeżeli ktoś mówi, że w razie nieprzystąpienia Polski do UE nie trzeba będzie robić reformy finansów publicznych, to kłamie albo nie wie, o czym mówi. Propozycje ministrów Hausnera i Kołodki to zmiany zbyt małe. Polsce potrzebne jest zwiększenie efektywności wydawania środków publicznych, głównie poprzez przyjrzenie się funkcjonowaniu systemu świadczeń społecznych — apeluje Witold Orłowski.

Eksperci prezydenta ostrzegają przed negatywnymi konsekwencjami przegranego referendum. Jeżeli Polska nie wejdzie do Unii, inwestorzy ograniczą swoje plany.

— Już kilka lat temu rynek założył, że Polska będzie członkiem Unii. W tym sensie żyjemy na kredyt. Jeśli nie wejdziemy do UE, kapitał zagraniczny odpłynie z Polski — ostrzega Witold Orłowski.

Zdaniem Edmunda Pietrzaka, eksperta zespołu, w takiej sytuacji z Polski szybko może wycofać się około 50 mld USD. Oznacza to natychmiastową katastrofę gospodarczą, wzrost bezrobocia i marginalizację znaczenia naszego kraju. Kolejną negatywną konsekwencją będzie spadek wartości polskiego pieniądza, nawet o 10-15 proc., w dniu ogłoszenia wyników referendum.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / UE to szansa dla Polski