Ujawnienie piractwa może być bardzo bolesne

Bartłomiej Witucki
opublikowano: 2005-10-19 00:00

Zakup sprzętu komputerowego to najczęściej jedna z pierwszych inwestycji nowo powstałego przedsiębiorstwa. Opracowanie ofert, tworzenie pokazów, projektów, zarządzanie magazynem, transportem i finansami — to przykłady codziennego, niezbędnego już zastosowania komputera w tworzeniu profesjonalnych struktur firmy. Niestety, często się zdarza, że są to opracowania przygotowane na programach kradzionych. Jeśli firma rozpoczyna swą działalność, używając nielegalnego oprogramowania, zaś zakup licencji odkłada na później, powinna być przygotowana na nieuniknione, dotkliwe konsekwencje.

Business Software Alliance (BSA) — organizacja producentów aplikacji — namawia firmy do wyznaczenia osoby odpowiedzialnej za zasoby informatyczne i podpisywania porozumień z pracownikami. W obu przypadkach zasady odpowiedzialności w zakresie instalowania oraz korzystania z programów powinny zostać jasno określone. Treść takich porozumień powinna także określać konsekwencje ich nieprzestrzegania. Przykład tego typu dokumentów można znaleźć na stronach internetowych BSA.

Sposobem weryfikacji legalności posiadanego software’u w firmie jest przeprowadzenie przynajmniej raz w roku audytu. Można go wykonać samodzielnie przy użyciu odpowiednich narzędzi do skanowania dysków lub zlecić firmie zewnętrznej. W obu przypadkach koszt jest minimalny w stosunku do potencjalnych konsekwencji ujawnienia piractwa.

Polskie prawo jest dość surowe dla użytkowników nielegalnego oprogramowania. Zgodnie z art. 278 § 2 kodeksu karnego, uzyskanie programu komputerowego bez zgody uprawnionego zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat pięciu. Za umyślne paserstwo programu komputerowego grozi taka sama kara. W firmach do odpowiedzialności karnej za naruszenie praw autorskich mogą zostać pociągnięci członkowie zarządu, dyrektorzy przedsiębiorstw, a także pracownicy. Jednak nie wysokość kary przewidzianej przez prawo jest najistotniejsza, ale wykrywalność tego rodzaju przestępstw. W ostatnim miesiącu na terenie samego województwa dolnośląskiego policja ujawniła i zabezpieczyła nielegalne programy komputerowe o wartości blisko 6 mln zł.

Przeszukanie w firmie wiąże się z kilkoma elementami, z których najmniej dotkliwy to przerwa w pracy na czas działań policji. Natomiast w przypadku znalezienia nielegalnych programów policja zabezpiecza komputery, co często paraliżuje działalność przedsiębiorstwa.

Oprócz odpowiedzialności karnej osób, którym udowodniono winę, firma jest narażona na odpowiedzialność cywilną. Zgodnie z art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w przypadku zawinionego naruszenia praw autorskich poszkodowany producent oprogramowania może domagać się od firmy zapłaty potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia, czyli opłaty licencyjnej. Ponadto może on żądać, aby sprawca naruszenia dokonanego w ramach działalności gospodarczej uiścił odpowiednią sumę pieniężną na Fundusz Promocji Twórczości. Suma ta nie może być niższa niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę dokonanego naruszenia.

Bartłomiej Witucki Business Software Alliance