Ujemna wycena opcji to 9 mld zł

KZ, ET
opublikowano: 2009-03-11 15:01

Tak wynika z wyliczeń KNF na dzień 13 lutego. Do tego dochodzi 7 mld zł z tytułu forwardów i 2 mld zł ze swapów (m.in. CIRS-ów).

Według Komisji, 80-85 proc. przedsiębiorstw, które zawarły transakcje na instrumentach pochodnych, nie powinno ponieść z tego tytułu strat, bo koszt rozliczenia derywatów zostanie pokryty przez wpływy z eksportu, zwiększone dzięki osłabieniu złotego.

Nie potwierdzają się więc doniesienia przedstawicieli Stowarzyszenia na rzecz Obrony Polskich Przedsiębiorstw, według wyliczeń których firmy tylko na opcjach mogły stracić 200 mld zł. W odpowiedzi na te doniesienia KNF prostował, że ujemna wycena opcji nie przekracza 15 mld zł. Dziś jest mowa o 9 mld zł.

13 lutego kurs EUR/PLN wynosił 4,64 zł. Dziś nie przekracza 4,59 zł.

Komisja zwróciła także po raz kolejny uwagę, że koszty ponoszone przez sektor bankowy nie zagrażają jego wypłacalności. Banki utworzyły rezerwy oraz dokonały korekt aktualizacyjnych z tytułu transakcji pochodnych na łączną kwotę 1,34 mld zl (na koniec 2008 r.).

Stanisław Kluza, przewodniczący KNF uważa, że najgorsze już za nami i do połowy pierwszego półrocza kolejne umowy będą wygasały, a inne będą konwertowane na kredyty. Zdaniem szefa Komisji problem udałoby się wcześniej rozwiązać, ale sprawie bardzo zaszkodzili politycy, którzy oferując rozmaite cudowne rozwiązania sprawili, że przedsiębiorcy zawiesili negocjacje z bankami, zaś banki, zaczęły szybko robić rezerwy w związku z rosnącym ryzykiem, że opcje nie zostaną rozliczone. Wszystko to odchorował złoty i w konsekwencji banki oraz przedsiębiorcy zaangażowaniu w opcje.

Przewodniczący KNF uważa, że najlepszym sposobem na rozwiązanie problemów opcji są negocjacje między zainteresowanymi.