Mowa o projekcie rządowym prowadzonym przez Ministerstwo Finansów oraz projekcie senackim, który jest efektem lobbingu przede wszystkim dużych sieci handlowych. Szczęśliwie pojawiają się racjonalne pomysły, a w konsekwencji zmiany niektórych zapisów.
Minister finansów niedawno wykreślił zapisy umożliwiające ponowne pobieranie opłat przy wypłatach z bankomatów (tzw. surcharge gotówkowy). Przepis ten był uznawany za szkodliwy zarówno przez pracodawców, jak i konsumentów. Wprowadzenie takich opłat oznaczałoby cofnięcie rozwoju rynku obrotu bezgotówkowego o co najmniej kilka lat. Brak m.in. pobierania opłat bankomatowych czy opłat za wydawanie kart płatniczych jest pozytywnym osiągnięciem polskiego rynku i warto bronić tych standardów.
Druga pozytywna zmiana w projekcie rządowym dotyczy wycofania się z przepisu zakazującego stosowania zasady honorowania wszystkich kart płatniczych (honour all cards rule — HACR). Wprowadzenie zakazu HACR byłoby ewenementem na skalę światową, gdyż dotychczas żaden kraj tego typu regulacji nie wcielił w życie. Przepis ten miał mobilizować społeczeństwo do tak zwanego „ukartowienia”. Chciano nas literalnie zmusić do posiadania kilku kart, gdyż punkty handlowe mogłyby łaskawie akceptować tylko jeden rodzaj kart. I tak np. w pięciu sklepach musielibyśmy płacić kilkoma różnymi kartami. Czysty absurd. No ale, jak argumentują niektórzy, statystyki „ukartowienia” społeczeństwa byłyby znacznie wyższe.
Strona rządowa, przedstawiając powyższe korekty, wykazała się z jednej strony zrozumieniem tematyki obrotu bezgotówkowego, a z drugiej po prostu zdrowym rozsądkiem. Pytanie, jak zachowają się posłowie. Drugi wspomniany projekt — senacki, wkracza właśnie pod obrady komisji sejmowych. Ten projekt jest oczkiem w głowie sieci handlowych, korporacji paliwowych oraz sieci hotelarskich. Poza najważniejszymi dla nich zmianami, tj. o poziomie opłat interchange, zostały tam wpisane m.in. zapisy zakazujące stosowania zasady honorowania wszystkich kart przez akceptantów (HACR). Czy posłowie postąpią równie rozsądnie i zmodyfikują ten projekt?
MARCIN NOWACKI
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców