Układ został zaakceptowany

Anna Pronińska
opublikowano: 2006-04-05 00:00

Sąd wydał korzystną decyzję dla kluczborskiego producenta maszyn i urządzeń. Firma ma szansę na wyjście z długów.

Wierzyciele Fabryki Maszyn i Urządzeń Famak z Kluczborka zgodzili się na propozycje układowe zaproponowane przez spółkę, wobec której od marca 2005 r. prowadzone jest postępowanie upadłościowe. Sąd w Opolu zdecydował o przyjęciu układu.

— To bardzo dobry sygnał. Famak dostał szansę — mówi Wojciech Staszak, prezes spółki.

Dług na akcje

Za przyjęciem układu głosowało 797 wierzycieli, 52 było przeciw. W ramach porozumienia spółka ma spłacić całą kwotę długu w trzech równych ratach tym wierzycielom, którzy mają należności poniżej 10 tys. zł. Pozostałym, z wierzytelnością większą niż 10 tys. zł, firma zamieni dług na akcje Famaku.

— Łączna kwota skonwertowana na akcje wynosi około 50 mln zł. Dodatkowo 3 mln zł zostaną wypłacone w gotówce wierzycielom uprzywilejowanym i pracownikom — mówi Mariusz Słowik, specjalista ds. kontrolingu.

— To nie jest klasyczna sytuacja, kiedy wierzyciele otrzymują pieniądze. Tym razem zamiast pieniędzy dostaną akcje — dodaje prezes.

Kłopoty Famaku zaczęły się jeszcze za kadencji poprzednich władz. Według obecnego menedżmentu, są one konsekwencją błędów w zarządzaniu. Prezes nie chce powiedzieć, jak duże jest zadłużenie firmy, ale zapewnia, że w tym roku Famak wypracuje zysk.

Zagraniczny popyt

— Mamy opracowany plan restrukturyzacji do 2011 r. Do końca roku mamy zamówienia na nasze wyroby. Teraz naszym podstawowym celem jest utrzymanie produkcji i miejsc pracy — zapewnia prezes.

Famak, który jest spółką akcyjną, produkuje urządzenia przeładunkowe i dźwigowe m.in. dla stoczni oraz kopalń. 80 proc. trafia na eksport. Głównymi partnerami Famaku są firmy z Austrii, Niemiec i Skandynawii.