Ukradł furgonetkę z cyrkowym lwem

DI, Rz
opublikowano: 2009-11-13 07:37

Łatwo wyobrazić sobie przerażenie złodzieja, gdy odkrył, że w skradzionym przez niego aucie znajduje się lew.

5-letni lew Cezar to gwiazda niemieckiego cyrku. Furgonetka ze zwierzakiem została uprowadzona z parkingu przy lunaparku. Nie była oznakowana jako własność cyrku - pisze "Rzeczpospolita" za serwisem internetowym thelocal.de.

Kto kradnie auto, powinien sprawdzić, czy nie ma w nim głodnego lwa.
Kto kradnie auto, powinien sprawdzić, czy nie ma w nim głodnego lwa.
None
None

Porzucony samochód odnaleziono bardzo szybko - dzięki telefonowi od anonimowego informatora. Stał rozbity na znaku drogowym niedaleko Wuppertalu w zachodnich Niemczech, około dwóch kilometrów od miejsca kradzieży. Silnik pracował, kierowcy nie było.

Funkcjonariusze odholowali auto na policyjny parking i zostawili go tam na noc. Nazajutrz rano ktoś zorientował się, że w środku jest lew. - Był spokojny i w dobrej formie - opowiada rzeczniczka policji w Wuppertalu, Claudia Otto.

Dyrekcja cyrku i policja podejrzewają, że złodziej nie miał świadomości, co ukradł. Być może zorientował się dopiero słysząc pomruki głodnego i spragnionego zwierzęcia. Niewykluczone, że to właśnie tak go wystraszyło, iż stracił panowanie nad kierownicą.