Zamiast pełnej transzy w wysokości 4,5 mld EUR, jaką Ukraina mogła otrzymać w ramach mechanizmu Ukraine Facility, wypłacona zostanie częściowa kwota 3 mld EUR. Decyzja ta zostanie zatwierdzona po zgodzie państw członkowskich UE i będzie pierwszym przypadkiem częściowej wypłaty w historii unijnego wsparcia dla Ukrainy.
Zgodnie z oświadczeniem rzecznika, Ukraina nie zrealizowała trzech z szesnastu kamieni milowych, warunkujących pełne finansowanie. Dotyczą one: decentralizacji władzy wykonawczej, reformy systemu odzyskiwania majątku oraz procesu wyboru sędziów Wysokiego Sądu Antykorupcyjnego.
Bloomberg zwraca uwagę, że choć Ukraina wciąż ma rok na nadrobienie brakujących reform, to decyzja UE zapadła w politycznie wrażliwym momencie. W zeszłym tygodniu prezydent Wołodymyr Zełenski został skrytykowany przez zachodnich partnerów za działania ograniczające niezależność dwóch kluczowych instytucji antykorupcyjnych. Po fali krytyki prezydent zapowiedział nową ustawę przywracającą niezależność biur antykorupcyjnych, która trafi w tym tygodniu pod głosowanie Rady Najwyższej.
Unia Europejska podkreśla, że choć obniżenie wypłaty nie jest bezpośrednią reakcją na kontrowersyjne decyzje Zełenskiego, to sytuacja budzi poważne zaniepokojenie Brukseli i będzie uważnie monitorowana.
Ukraina boryka się z rosnącą presją budżetową. Premier Julia Swyrydenko mówiła niedawno, że kraj potrzebuje ok. 75 mld USD wsparcia w ciągu najbliższych dwóch lat. Dotychczas tylko połowa tej kwoty została zabezpieczona przez zagranicznych partnerów.
